Zanim Światem Rządził Pieniądz

 

Zanim na świecie pojawiła się pierwsza moneta, istniał już handel wymienny. Ślady wymiany odnajdowane są zarówno w zwyczajach ludów pierwotnych, jak i dawnych mieszkańców afrykańskiego buszu czy prerii Ameryki Północnej.

Wymiana między poszczególnymi grupami zaczęła się już w epoce homo sapiens i homo faber. Kiedy klimat się ocieplił, ludzie zaczęli opuszczać groty i nauczyli się wykorzystywać dary natury: uprawiać ziemię, hodować zwierzęta, łowić ryby i zbierać zioła. Nauczyli się też wymieniać je między sobą.

Każda transakcja między pierwotnymi ludami odbywała się na zasadzie daru i odwzajemnienia i była pewnego rodzaju negocjacją, opartą na wzajemnym zaufaniu. Na początku wymieniano między sobą żywność, potem surowce i wyroby rzemieślnicze.

Człowiek nie odczuwał wtedy potrzeby posiadania narzędzia pozwalającego mierzyć wartość. W plemionach obowiązywały zasady płacenia za usługę: obrabiający krzemień otrzymywał zapłatę w żywności, hodowca jęczmienia – miód, rybak – placek wypieczony przez gospodynię, budowniczy łodzi – naczynia, itd. Taką wymianę między osadnikami uwieczniono już na malowidłach sprzed wielu tysięcy lat.

Handel wymienny stawał się kłopotliwy gdy jedna ze stron dostała towar o nieadekwatnej wartości – np. naczynia w zamian za mięso. Aby tego uniknąć wybrano jeden towar i zaczęto używać go jako stałego miernika wartości wymienianych dóbr oraz pośrednika między nimi.

Towary te różniły się w przypadku poszczególnych ludów i klimatów, ale posiadały także cechy wspólne. Towar musiał być stosunkowo rzadki – by wzbudzać pożądanie, ale także dostępny – by nigdy go nie brakowało. Nie mógł się również łatwo popsuć czy zniszczyć. Nie mógł być zbyt ciężki, gdyż trudno byłoby mieć go przy sobie, ani zbyt lekki, by nie porwał go wiatr. Musiał się łatwo dzielić lub odmierzać.

Koreańczycy wybrali ryż, Tybetańczycy sprasowaną herbatę, Hindusi wykorzystywali migdały, Aztekowie używali ziaren kakao, w Etiopii instrumentem płatniczym był pieprz, w Gwinei płacono koszami łuskanego ziarna kukurydzy lub prosa, a w Niderlandii tulipanami. Środki wymiany handlowej pochodzenia roślinnego były jednak nietrwałe.

Gdy nastała era minerałów, w Galii do przeprowadzania transakcji wykorzystywano topory lub metalowe krążki, mieszkańcy archipelagu Karolinów używali przebitych w środku okrągłych kamieni, w Malezji za pieniądz służyły sznury czerwonych pereł, a w Afryce sól.

Do środków wymiany handlowej należały także produkty pochodzenia zwierzęcego. Islandzcy rybacy przeliczali wszystko na suszone ryby, a rosyjscy myśliwi na wiewiórcze skórki. Na amerykańskiej prerii funkcję pieniądza spełniały skóry z bizonów i niedźwiedzi, a w Kanadzie skóry łosia i bobra.

Na wyspach Pacyfiku prym wiodły psie zęby, tworzące bransolety, naszyjniki i wisiory. Grecy bardzo wcześnie zaczęli przeliczać towar na sztuki mięsa, a Rzymianie sprzedawali różne produkty za stada bydła. Za jednostkę monetarną posłużyli także ludzie – głównie Indianie i Murzyni, a w Nigerii towar wymieniono na kobiety.

Wielką karierę jako środek płatniczy zrobiły także muszle. W Malezji popularne były brunatne muszle w cętki, polerowane przez ludy tamtejszych plemion. Mieszkańcy Malezji nadawali im kształt dysku, przekłuwali przez środek i nawlekali na lianę. W ten sposób powstała diwarra, której wartość zależała od barwy (im więcej czerwieni, tym muszla była cenniejsza).

Plemiona indiańskie cięły muszle i robiły z nich paciorki, z których pleciono sznury korali lub dwukolorowe pasy. Arabscy kupcy odkryli natomiast w Indiach muszlę kauri, która za ich pośrednictwem spopularyzowała się na wybrzeżach Oceanu Indyjskiego.

Pierwsze prawdziwe pieniądze – owalne krążki wykonane ze stopu złota i srebra – datuje się na VII w. p.n.e. Od tamtej pory to właśnie one rządzą światem.