Marsz w Kierunku 1200 Dolarów: Analiza Rynku Złota

Za nami kolejny udany tydzień dla wszystkich bulionowych inwestorów. Rynek zdecydowanie odzyskał zaufanie do żółtego metalu, a sprzyjały temu najnowsze wieści z największych gospodarek świata. Największy impuls, spowodowany kolejną dewaluacją chińskiego juana, pozwolił na wybicie nawet w okolice 1188 USD za uncję. Mimo osłabienia, które przyszło z końcem tygodnia, piątkową sesję złoto zakończyło na poziomie ok. 1177 USD za uncję, kończąc kolejny tydzień na plusie.

Poniedziałkowa sesja należała do najstabilniejszych i najmniej emocjonujących notowań w ubiegłym tygodniu. Ze względu na dni świąteczne, wiele krajów takich jak Kanada, Japonia czy Brazylia nie uczestniczyło tego dnia w handlu. Brak zaangażowania inwestorów oraz deficyt nowych danych makroekonomicznych poskutkował spieniężaniem krótkoterminowych zysków i późniejszym spadkiem ceny w okolice 1160 USD (ok. 4320 PLN) za uncję.

Po kontynuacji sprzedaży, która przeciągnęła się na wtorkową sesję azjatycką, dopiero fatalne dane o chińskim imporcie oraz czarna seria publikacji z gospodarek Unii Europejskiej, pozwoliły złotu na wyraźne odbicie. Korzystając z chwilowej przeceny na poziomie ok. 1157 USD (ok. 4309 PLN) za uncję, wprawni inwestorzy znacząco powiększali swoje portfele, podnosząc wycenę złota do ok. 1168 USD (ok. 4350 PLN) za uncję.

Środowa sesja okazała się najwspanialszym dniem dla wszystkich posiadaczy królewskiego kruszcu. Wtedy właśnie Chiński Bank Ludowy zdecydował się na kolejną dewaluację swojej waluty. Chcąc wyjść z aktualnego spowolnienia, chińskie władze zdecydowały się na największe od dwóch miesięcy osłabienie wartości juana. Ta informacja sprawiła, że pokonane zostały wszelkie poziomy oporu w okolicach 1170 USD (ok. 4357 PLN) za uncję.

Ku zaskoczeniu wszystkich, druga część dnia niespodziewanie przyniosła także fatalne dane o sprzedaży detalicznej oraz druzgocący wynik PPI w Stanach Zjednoczonych. Te wydarzenia wyraźnie wzmogły determinację inwestorów, których kolejne zakupy wypchnęły cenę kruszcu nawet powyżej 1185 USD (ok. 4413 PLN) za uncję, rozpoczynając marsz w kierunku granicy 1200 USD.

Gwałtowna podwyżka po raz kolejny skłoniła tych najbardziej nerwowych inwestorów do opuszczania rynku. Działo się tak prawie przez całą czwartkową sesję, a w szczególności po nieudanej próbie pokonania maksimów dnia poprzedniego. Chwilowa słabość żółtego metalu nie zaskoczyła jednak w obliczu zaskakująco dobrych danych o inflacji w USA oraz wyraźnie niższej od oczekiwań liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Na fali tych informacji, dzień zakończony został delikatnie pod kreską przy ok. 1182 USD (ok. 4402 PLN)za uncję.

Fala wyprzedaży przeciągnęła się na kolejną sesję, ale stosunkowo niska cena złota zdołała skusić znaczną część inwestorów. I tak, po osiągnięciu 1172 USD (ok. 4365 PLN) za uncję, dzięki słabemu wynikowi produkcji przemysłowej w USA złoto zdołało jeszcze powrócić do nawet do 1183 USD (ok. 4406 PLN) za uncję. Na zamknięciu tygodnia krótkoterminowe zyski wzięły jednak górę i tydzień zakończyliśmy wynikiem ok. 1177 USD (ok. 4383 PLN) za uncję.

W ostatnich tygodniach złoto bez wątpienia znów odzyskało blask i zaufanie inwestorów. Nastroje rynku wydają się coraz lepsze, jednak to dopiero kolejne fatalne dane z USA ostatecznie powinny przekreślić rozterki dotyczące podwyżki stóp procentowych i obudzić złote byki. W nadchodzących dniach warto zwrócić także uwagę na Chiny i konsekwencje ostatniej dewaluacji. Brak poprawy zmusi rządzących do podjęcia kolejnych kroków, które po raz kolejny solidnie powinny wesprzeć notowania złota.

Paweł Żuk
Główny analityk
Mennica Złota / Inwestycje Alternatywne Profit S.A.