Kolejny Tydzień Wzrostów: Analiza Rynku Złota

Za nami kolejny tydzień wzrostów cen metali szlachetnych. Inwestorzy wciąż są zdezorientowani wyprzedażą na głównych parkietach świata i usilnie poszukują alternatywny dla lokowania swojego kapitału. Szczególnie zyskało na tym złoto, które nie ugięło się pod ciężarem bardzo dobrych doniesień z amerykańskiego rynku pracy, a niezwykła aktywność kupujących na sam koniec tygodnia pozwoliła, by cena złota przebiła granicę 1170 USD za uncję.

Bulionowi inwestorzy byli w bardzo dobrych nastrojach od samego początku tygodnia. Już w trakcie poniedziałkowej sesji na rynku widać było wyraźne ożywienie wśród kupujących. Do takiego nastroju z pewnością przyczynił się nieprzekonujący rezultat amerykańskiego PMI dla przemysłu, a także wyraźnie gorsza od oczekiwań zmiana w wysokości wydatków konsumenckich wśród Amerykanów. Te doniesienia pozwoliły na stabilny wzrost ceny złota przez całą sesję, którą zakończyliśmy na poziomie ok.1129 USD (ok. 4451 PLN) za uncję.

Wtorkowa sesja była zdecydowanie najmniej interesująca spośród całego tygodnia notowań. Przez cały dzień obserwowaliśmy niewielką zmienność ceny przy nieznacznym zaangażowaniu inwestorów. Brak większej aktywności był chwilowy, a inwestorzy powstrzymywali się z decyzjami czekając na pierwsze kluczowe dane z amerykańskiego rynku pracy, których publikacja tradycyjnie miała trwać od środy aż do końca tygodnia. Tego dnia także nie publikowano żadnych nowych danych gospodarczych, mających kluczowy wpływ na rynek metali szlachetnych, dzięki czemu cena żółtego metalu spokojnie wahała się w przedziale 1125-1129 USD (ok. 4435-51 PLN) za uncję.

Za sprawą publikacji najnowszego wskaźnika ADP dla zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych, kolejny dzień przyniósł inwestorom więcej pytań niż odpowiedzi. A jak powszechnie wiadomo – złoto jest szczególnie cenione w czasach niepewności. Mimo wyniku wskaźnika ADP powyżej rynkowego konsensusu, dynamika wzrostu rozczarowała, a towarzyszące odczyty z sektora przemysłowego wyraźnie zawiodły. Spowodowało to natychmiastową i dotkliwą wyprzedaż amerykańskiej waluty i papierów wartościowych, dzięki czemu cena złota rosła nawet do 1143 USD (ok. 4506 PLN) za uncję.

Głębsza analiza nowych danych zdecydowanie obniżyła szanse na kolejną podwyżkę stóp procentowych w USA, czego odzwierciedlenie natychmiast zobaczyliśmy w notowaniach amerykańskiej waluty. Lawinowa wyprzedaż dolara przeciągnęła się także na czwartkową sesję, posyłając jego kurs do poziomów niewidzianych od dłuższego czasu. Wizja braku marcowej podwyżki stóp procentowych, wzrost liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, a także drastyczny spadek zamówień fabrycznych, pozwoliły na kolejną, wzrostową sesję dla złota, które zakończyło dzień wynikiem ok. 1155 USD (OK. 4553 PLN) za uncję.

W trakcie piątkowej sesji inwestorzy oczekiwali na publikację oficjalnej stopy bezrobocia w Stanach Zjednoczonych, która miała nastąpić już popołudniu. Inwestorzy wyraźnie obstawiali przeciwko amerykańskiej gospodarce, dzięki czemu początkowo cena złota rosła do ok. 1160 USD za uncję, jednak spadek bezrobocia do poziomu 4,9 proc. i wzrost godzinowych płac wśród pracowników na nowo zepchnął cenę żółtego metalu do ok. 1150 USD (ok. 4533 PLN) za uncję. Jak się okazało, bulionowe byki bardzo przebiegle czekały niemal do samego końca sesji. Niedługo przed zakończeniem tygodniowych notowań na rynku pojawił się gigantyczny kupiec, którego działania zaledwie w ciągu kilkunastu minut podniosły cenę złota aż do ok. 1174 USD (ok. 4628 PLN). Tajemniczy nabywca zniknął równie niespodziewanie jak się pojawił, a cena metalu już do samego końca sesji pozostała niewzruszona.

W nadchodzących dniach bulionowi inwestorzy, którzy już dokonali zakupów mogą spać spokojnie. Bańka zachwytu nad kondycją amerykańskiej gospodarki powoli pęka, a współtowarzyszą temu spadki na największych parkietach świata. W tej sytuacji inwestorzy przypominają sobie o roli złota w portfelu inwestycyjnym i powiększają swoje rezerwy, dzięki czemu obserwujemy stabilne odbicie, trwające już od samego początku roku. Faktem zasługującym w tych warunkach na szczególną uwagę są informacje o bardzo silnym pobudzeniu popytu wśród największych konsumentów złota, czyli w Chinach i Indiach, o czym z pewnością przekonamy się w ciągu najbliższych tygodni.

Paweł Żuk
Główny analityk
Mennica Złota / Inwestycje Alternatywne Profit S.A.