WGC: Popyt Na Złoto Inwestycyjne 8 Proc. w Górę

W czwartym kwartale minionego roku popyt na złoto wzrósł o 4 proc. (rok do roku) i wyniósł 1117,7t. Duży udział miały w tym zakupy złota przez banki centralne, które wzrosły w tym czasie aż o 25 proc. Popyt na złoto w całym 2015 roku wyniósł 4212,2t, a największy wzrost odnotował w tym czasie sektor inwestycyjny – podaje dziś w swoim raporcie Światowa Rada Złota (WGC).

Popyt inwestycyjny na złoto wyniósł w ubiegłym roku 878,3t i wzrósł o 8 proc., a w samym czwartym kwartale było to aż 15 proc. Niewielki wzrost zakupów złotych monet i sztabek (1,1 proc.) wsparty został przez zmniejszone odpływy z funduszy ETF (133,4t vs. 185,1t w roku 2014).

Największym rynkiem zbytu dla złotych sztabek i monet okazały się Chiny. Na fali ucieczki przed dewaluacją juana i stratami na giełdach, popyt rok do roku wzrósł tam aż o 21 proc. Jeszcze większym wzrostem – w ujęciu procentowym – pochwalić się mogą Amerykanie, którzy kupili w zeszłym roku 73,2t złotych sztabek i monet, co oznacza wzrost na poziomie 53 proc.

Popyt inwestycyjny na złoto w Europie wyniósł w tym czasie 219,3t, odnotowując 12-proc. wzrost. Blisko połowa zakupionych na Starym Kontynencie sztabek i monet (100t) przypadła na Niemcy. Porównując to z okresem przed rokiem 2007 – gdy Niemcy kupowali ok. 15t złota rocznie – widać, że traktują oni złoto jako najważniejsze zabezpieczenie przez kryzysem.

Analizując miniony rok, eksperci podkreślają wyraźny podział na dwa okresy. W pierwszym półroczu, w ujęciu rok do roku, popyt na złoto spadł o 6 proc. – ze względu na szereg wyzwań, przed którymi stanął rynek metali szlachetnych. Zawirowania te okazały się jednak siłą napędową dla popytu w drugim półroczu.

– Na początku ubiegłego roku najwięksi konsumenci złota mieli spore problemy. Do najważniejszych zaliczyć należy spowolnienie w Chinach, niekorzystną dla plonów pogodę w Indiach, pozytywne wyniki amerykańskiej gospodarki, skłaniające ku bardziej ryzykownym inwestycjom, a także spadek cen ropy, który odbił się na popycie ze strony krajów Środkowego Wschodu – wyjaśnia Paweł Żuk, główny analityk Mennicy Złota.

Drugie półrocze przyniosło jednak 6-proc. wzrost i popyt powrócił na poziom pięcioletniej średniej. Zachodnie spekulacje, które doprowadziły do spadku notowań złota, napędziły popyt ze strony konsumentów i inwestorów na całym świecie – od USA po Chiny, którzy masowo decydowali się na zakupy przy atrakcyjnym poziomie cen. Wzmocnienie popytu na złote sztabki i monety, których główna funkcja to zabezpieczanie wartości majątku, to sygnał, że konsumenci coraz lepiej rozumieją funkcję złota jako elementu portfela inwestycyjnego.

Zabezpieczanie się przed ryzykiem poprzez dywersyfikację posiadanych aktywów napędzało również popyt ze strony banków centralnych. Sytuacja geopolityczna na świecie i powracające jak bumerang problemy gospodarcze zachęciły banki do łącznych zakupów na poziomie 588,4 t, co stanowi drugi najwyższy wynik w historii.

Ubiegły rok przyniósł także zmiany w pozostałych sektorach. Popyt na biżuterię spadł w tym czasie o 3 proc., a wykorzystanie złota przez technologie – o 5 proc. Co istotne, spadła także podaż kruszcu (4258,3 t; -4 proc.), zarówno ze względu na zapowiadane zmniejszenie wydobycia w kopalniach, jak i wywołany przez relatywnie niską cenę kruszcu spadek odzyskiwania metalu z rynku wtórnego.

Pod względem samych notowań, średnia cena za uncję złota w ubiegłym roku wyniosła 1160,1 USD.
– Z uwagi na to, że obecnie notowania kruszcu znajdują się na poziomie blisko 5 proc. wyższym, a w porównaniu z końcem ubiegłego roku jest to wzrost dwucyfrowy, perspektywy dla rynku wydają się obiecujące. Najbliższe tygodnie pokażą, czy obserwowane wzrosty mają charakter długofalowy – podsumowuje Żuk.