Srebro najdroższe od roku, co dalej?

 

W ostatnich dniach cena srebra po raz pierwszy od maja ubiegłego roku przekroczyła barierę 17 dolarów za uncję. Czy srebro wreszcie odbiło się od dna?

Choć tylko od początku tego roku cena srebra wzrosła już o blisko 23 proc., wciąż znajdujemy się daleko od poziomu sprzed 5 lat, kiedy za uncję srebra płacono nawet 49 dolarów.

Jednak wiele wskazuje na to, że srebro odzyskuje utracony blask – już drugi tydzień z rzędu poradziło sobie lepiej niż złoto. I mimo większej podatności na wahania cen oraz mniejszego rynku, wydaje się dziś być równie dobrą inwestycją, jak złoto.

Są ku temu dwa główne powody – faktyczna słabość rynków akcji, której nie ukryją pozorne odbicia, a także słabość dolara wobec koszyka 10 walut. A kiedy dolar jest słaby, metale szlachetne błyszczą najjaśniej.

Co więcej, poza funkcją zabezpieczenia inwestorów przed gospodarczymi zawirowaniami, srebro ma szereg innych zastosowań – mi.n, w produkcji biżuterii, a także w przemyśle, który odpowiada dziś za blisko połowę globalnego popytu.

Rynek srebra zmaga się ponadto z problemem spadku podaży kruszcu – prognozy mówią o spadku produkcji nawet o 5 proc. w stosunku do roku 2015. Byłaby to pierwsza redukcja podaży o 2002 roku, ale zapewne nie ostatnia. Prognozy długoterminowe mówią o pogłębiających się spadkach aż do końca bieżącej dekady.

Co na to inwestorzy? Kto wykorzystał dołek, ten liczy dwucyfrowe zwroty – również w Polsce. W ujęciu złotówkowym także możemy mówić o znaczących wzrostach. Dzisiejszy fixing wyniósł 65,99 zł, co oznacza, że tylko od początku tego roku uncja białego metalu zdrożała o blisko 22 proc.