Kiedy liczy się „zawartość złota w złocie”?

Czy moneta z czystego złota jest warta więcej od takiej, która ma domieszki innych kruszców? Czy próba złota liczy się najbardziej? Takie pytania stawia sobie wielu inwestorów, nie tylko tych początkujących. A odpowiedź brzmi: czasem tak, czasem nie.

Po pierwsze, mówiąc najogólniej, w przypadku inwestycji w złoto najważniejszym czynnikiem jest wartość kruszcu, z którego wykonano dany produkt. W przypadku złotych sztabek sprawa jest prosta – dostajemy czyste złoto o określonej wadze. Tymczasem monety oznaczone „1oz gold” wcale nie muszą ważyć i mierzyć tyle samo. I wcale nie muszą być wykonane z takich samych stopów. Co nie znaczy jednak, że ich wartość będzie się różnić.

Zarówno złoty Amerykański Orzeł, jak i południowoafrykański Krugerrand wykonane są z „zaledwie” 22-karatowego złota, co oznacza, że zawartość czystego kruszcu w monecie wynosi 91,67%. Moneta taka nadal zawiera pełną uncję złota, do którego dodano także miedź, a w przypadku Orła – również srebro. Z tego powodu monety są nieco większe od swoich „czystych” odpowiedników i ważą po 1,091 uncji. Dzięki dodatkom innych metali te dwie najsłynniejsze monety świata są znacznie bardziej trwałe. Czyste złoto jest bowiem dość miękkie, a więc podatne na ścieranie i zarysowania

W przypadku innych popularnych monet bulionowych – kanadyjskiego Liścia Klonowego, australijskiego Kangura, amerykańskiego Bizona czy austriackiego Filharmonika, w składzie, oprócz złota, nie ma żadnego innego metalu. Oznacza to, że każdą wykonano z 24-karatowego złota (999,9) i każda waży dokładnie jedną uncję, czyli 31,103 g.

Niektóre, starsze monety – jak na przykład emitowane do 1933 roku Liberty czy popularne w Europie Suwereny i Franki, zawierają 90% złota. Ponieważ kiedyś były w powszechnym obiegu, by zapewnić im odporność na ścieranie, dodano do nich aż 10% miedzianego stopu. Przy wycenie każdej w wymienionych wyżej monet liczy się jednak to samo – ilość czystego kruszcu.

Kiedy zatem naprawdę liczy się próba? Gdy w grę wchodzi podatek. Zgodnie z art. 121 ustawy o VAT złotem inwestycyjnym – takim, które podlega zwolnieniu z VAT! – jest złoto w postaci sztabek lub płytek o próbie co najmniej 995 tysięcznych oraz złoto reprezentowane przez (…) złote monety, które (…) posiadają próbę co najmniej 900 tysięcznych. – Aby spełnić warunki przysługujące złotu inwestycyjnemu, monety muszą być ponadto wybite po 1800 roku, posiadać status środka płatniczego w kraju pochodzenia oraz nie mogą być sprzedawane po cenie wyższej niż 80% ponad wartość rynkową zawartego w nich kruszcu – dodaje Filip Fertner z Mennicy Krajowej.

Na szczęście, monety sprzedawane u renomowanych polskich dealerów spełniają wszystkie powyższe warunki. Nie musimy się zatem obawiać, że zyskiem ze złotej inwestycji trzeba się będzie podzielić ze Skarbem Państwa.