Pallad najdroższy od półtora roku!

Cena palladu wzrosła do najwyższego poziomu od 17 miesięcy – zwraca uwagę dziennik Wall Street Journal, przypominając, że ten wciąż niedoceniany przez inwestorów metal szlachetny może stanowić ciekawą alternatywę dla tradycyjnych aktywów.

Choć w wieloletniej perspektywie notowania palladu zaliczyły prawdziwą huśtawkę (wykres poniżej), metalowi nie można odmówić dobrej passy w ostatnich miesiącach. W samym tylko listopadzie notowania tego szlachetnego kruszcu wzrosły o 22 proc.

Co sprawia, że podczas gdy złoto traci, pallad zyskuje? Powodem jest przede wszystkim jego technologiczne zastosowanie, więc gdy oczekiwania co do wzrostu gospodarczego rosną – rośnie i cena palladu.

Choć na rynku dostępne są palladowe sztabki i monety bulionowe, głównym konsumentem na rynku tego szlachetnego kruszcu jest branża motoryzacyjna w USA i Chinach. Ta pierwsza – w obliczu płynących z Fed doniesień i szumnych zapowiedzi reform Donalda Trumpa – ma szansę na intensywne wzrosty. Do tego dochodzi rosnąca sprzedaż samochodów Chinach i prognozowany na ten rok globalny deficyt metalu na poziomie 651 tys. uncji. Według ekspertów Johnson Matthey PLC, podobnej sytuacji możemy spodziewać się także w przyszłym roku.

Dla kontrastu – notowania platyny, używanej przy produkcji katalizatorów do europejskich samochodów, mają się już znacznie gorzej. Choć od początku roku w sumie wzrosły o 5,3 proc. od czasu wyborów w USA straciły już blisko 9 proc.