Wydobycie złota na najniższym poziomie od czasu kryzysu finansowego w 2007 roku!

Niektórzy błędnie zakładają, że aktualne ceny złota zawdzięczamy przede wszystkim prezydenturze Donalda Trumpa. Tymczasem wymieniając przyczyny prawie 12-procentowego wzrostu (styczeń-sierpień 2017 r.) — nie można zapomnieć o fundamentalnym czynniku, jakim jest malejąca podaż.

Wzrost w górniczej produkcji znajduje się na najniższym poziomie od czasu kryzysu finansowego, a ryzyko pogłębiania się tej sytuacji jest coraz większe.

Czytaj także: Ile kosztuje wydobycie uncji złota?

— twierdzi Daniel Hynes, starszy strateg ds. surowców w ANZ, jednej z największych australijskich grup bankowych z siedzibami w Azji. Hynes, powołując się na dane dostarczone przez World Bureau of Metal Statistics, zauważa, że w pierwszych pięciu miesiącach 2017 roku produkcja kruszcu spadła o 2% (w stosunku do analogicznego okresu w roku ubiegłym). Z kolei produkcja w maju 2017 roku była niższa o 3,1% od produkcji w maju 2016 roku.

Wpływ na tę sytuację ma w dużej mierze zmiana uwarunkowań polityczno-gospodarczych w krajach, będących głównymi producentami złota.

Wciąż toczy się spór pomiędzy Tanzanią a kanadyjską korporacją Barrick Gold, którą władze tego kraju oskarżyły o wielomilionowe oszustwa podatkowe. Miesiąc temu Tanzania zażądała od firmy rekordowej kary w wysokości 190 mld dol. Dla porównania ubiegłoroczne przychody Acacia Mining, spółki zarządzającej kopalniami w Tanzanii, wyniosły 1 mld dol.

W Indonezji rząd wprowadził nowe zezwolenia na wydobycie i eksport kruszcu. W rezultacie amerykańskie przedsiębiorstwo Freeport zamknęło jedną z największych kopalni na świecie — Grasberg — z której pochodziło nawet 2% całej światowej podaży złota.

Produkcja złota w Chinach w I połowie tego roku spadła o prawie 10% (w stosunku do analogicznego okresu w roku ubiegłym). Przyczyną tej obniżki są nowe przepisy z zakresu ochrony środowiska. W wyniku zaostrzenia regulacji doszło do fali zamknięć najstarszych kopalni oraz spadku produkcji w tych najmłodszych.

Największy południowoafrykański producent złota, Sibanye Gold, odnotowuje coraz większe straty i zamyka kolejne kopalnie. Tylko w I połowie tego roku spółka straciła przynajmniej 360 mln dolarów. Głównymi powodem zapaści firmy jest gwałtowne umocnienie się lokalnej waluty (styczeń-czerwiec, +14%). Wzrost wartości randa to wyższe koszty siły roboczej oraz ogólnego utrzymania kopalni. Ponadto zarząd Sibanye podjął kilka błędnych decyzji inwestycyjnych, które zamiast zysków przyniosły same straty.

Oprócz przyczyn czysto ludzkich — zmniejszona podaż jest także odzwierciedleniem warunków naturalnych. Od czasu odkrycia złóż złota w okolicach Johannesburga w 1886 roku do kryzysu finansowego w 2007 roku, RPA była największym światowym producentem złota. Niestety tamtejsze zasoby — jak i zasoby w całej Afryce — zostały już częściowo wyczerpane. A na pewno te najtańsze w eksploatacji. Z roku na rok koszt wydobycia złota będzie się zwiększał, bo z roku na rok trzeba kopać coraz głębiej. Jeśli chodzi o nowe odkrycia, to jest ich jak na lekarstwo.

Wydobycie złota spadło do najniższego poziomu od czas kryzysu finansowego 2007 r.!
Źródło: Raport Światowej Rady Złota pt. Gold Demand Trends Q2 2017