Przejdź do treści

Złoto Cenniejsze Niż Kokaina!

Rewolucyjne Siły Zbrojne Kolumbii (FARC) do finansowania swojej terrorystycznej działalności coraz chętniej wykorzystują złoto – przyznał w wywiadzie dla telewizji Bloomberg pułkownik Hector Paez, szef wiejskich oddziałów kolumbijskiej policji. W ten sposób swoje struktury finansuje także najnowsze pokolenie gangów narkotykowych.

Paez przyznaje, że zyski kolumbijskich rebeliantów z nielegalnego wydobycia złota są obecnie pięć razy wyższe niż z handlu kokainą. – W dżungli za kilogram złota można dziś dostać 19 razy więcej niż za kilogram kokainy – powiedział Paez.

– Kolumbijskie górnictwo i leśnictwo są dziś kontrolowane przez FARC i rozmaite gangi – dodaje Richard Moreno, doradca prawny organizacji pozarządowej zajmującej się rozwojem regionu Choco, znanego z dużej populacji czarnoskórych mieszkańców. – Jeśli nie płacisz haraczu, nie możesz tam pracować.

Terror panujący w kraju powoduje, że bogata w naturalne zasoby węgla, złota, srebra i ropy Kolumbia nie jest w stanie wykorzystać swojego potencjału. Rząd podejmuje więc coraz to nowe działania w celu wzmocnienia sektora górniczego, który stanowi obecnie tylko 2% gospodarki. Niestety, wiele złóż występuje na terenach rządzonych przez siły FARC, które coraz silniej zacieśniają kontrolę nad ich wydobyciem.

Prezydent Juan Manuel Santos obiecał zmianę przepisów, dzięki której znacznie łatwiej będzie uzyskać oficjalne pozwolenie na wydobycie, jednak – zgodnie z raportem Insight Crime – co najmniej 6 tysięcy kolumbijskich kopalń wciąż uznawanych jest za nielegalne. Parlament ma zatem przedyskutować również sprawę penalizacji niezarejestrowanego wydobycia kruszcu.

Eksperci uważają, że działania rządu mają szansę osłabić wpływów rebeliantów i gangów w górnictwie. Dzięki temu właściciele legalnych kopalń nie będą już musieli obawiać się wymuszeń haraczy, ani prawnych konsekwencji eksploatacji złóż.

4 komentarze do “Złoto Cenniejsze Niż Kokaina!”

  1. Konflikt (jak to zazwyczaj bywa) najbardziej uderza w najuboższych. To oni są zmuszani do ciągłych przesiedleń, a jedyna praca jaką mogą znaleźć to uprawa koki albo wydobycie złota – oba zajęcia nielegalne, ale przynajmniej dające stały dochód.

  2. Jak widać rebelianci znaleźli „nowe paliwo” napędzające konflikt… obawiam się że w najbliższym czasie nic się tam nie zmieni :/

  3. Złoto przyćmiło kokainę – ten fakt akurat nie dziwi ;) Ale prawda jest taka, że Kolumbia wpadła z deszczu pod rynnę. Pomimo, iż nazywana jest w ostatnich latach „latynoskim el dorado” – krainą złotem i miodem płynącą to ona nie jest… W kraju od wielu lat toczy się wojna pomiędzy rządem a rebeliantami, a tam gdzie pojawia się złoto, szybko pojawiają się także panowie z karabinami (czyt. gangsterzy ;) ). Pracownicy nielegalnych kopalni codziennie narażają, życie pracując w nieludzkich warunkach, a bardzo często tymi pracownikami są uprowadzone dzieci :/
    hmmm… może ta nasza Polska nie taka najgorsza ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.