Przejdź do treści

Idzie Wojna, Złoto Drożeje

Historia dowodzi, że w czasach kryzysów i wojen złoto zawsze zyskiwało. Bez wątpienia należy ono do najcenniejszych i zarazem najtrwalszych aktywów. Jest nie tylko bezpieczną przystanią dla kapitału, ale także doskonałą, często jedyną alternatywą dla tradycyjnych walut. Nie jest więc niespodzianką, że u progu inwazji na Syrię cena kruszcu wyraźnie poszła w górę, przebijając psychologiczną barierę 1400 dolarów za uncję.

W ciągu ostatnich kilku dni notowania złota wzrosły już o blisko 4%. Jest to przede wszystkim efekt wypowiedzi amerykańskiego Sekretarza Stanu, Johna Kerry’ego, który oskarżył syryjskie władze o wykorzystanie broni chemicznej przeciwko własnym obywatelom. Jak donoszą media, 21 sierpnia na przedmieściach Damaszku użyto gazu bojowego, najprawdopodobniej Sarinu.

W związku z tymi wydarzeniami, koalicja Stanów Zjednoczonych, Francji i Wielkiej Brytanii jest coraz bliżej podjęcia militarnej interwencji w bogatej w ropę naftową Syrii. Kraju, który jest także jednym z sojuszników Iranu i od dawna znajduje się na liście celów USA.

Od czasu ostatnich inwazji na bogate w ropę naftową kraje, cena złota wzrosła o blisko 400%. Przypadek?

2 komentarze do “Idzie Wojna, Złoto Drożeje”

  1. =Złoto od wieków postrzegane było jako jedna z najważniejszych „walut”, jeśli nie najważniejsza. Na cenę żółtego kruszcu od zawsze miały wpływ czynniki o globalnej skali.

    Co wynika z historii, w czasach wojen i kryzysów kruszec ten zawsze zyskiwał, wchodząc w skład najtrwalszych, tym niemniej najcenniejszych aktywów na globie. Od niepamiętnych czasów żółty metal był oazą bezpieczeństwa dla kapitału i odskocznią od walut „standardowych”.

    =Złoto jest zarówno przyjacielem na co dzień, jak i zabezpieczeniem na wyjątkowe sytuacje, w których upada „normalny” obrót pieniężny. Stanowi to jedną z wielu istotnych roli złota, szczególnie gdy, tak jak obecnie, wartość każdego oficjalnego „pieniądza” jest oparta w pewnym stopniu po prostu na wierze (patrz: artykuł „Złoto czy gotówka? Co wybierasz?” na rynekalternatywny.pl).

    Ten szlachetny kruszec to przedmiot inwestycji zarówno osób prywatnych, jak i instytucji finansowych, w który inwestować można na różne sposoby – od zakupu monet, biżuterii, czy sztabek, przez przejmowanie akcji kopalń, opcji kupna i sprzedaży złota, czy inwestycje w fundusze powiernicze, aż po inwestowanie niebezpośrednie, za pomocą instrumentów typu złote lokaty dwuwalutowe, czy fundusze typu ETF.

    Pomimo faktu, że w sierpniu 1971-ego złoto oficjalnie przestało być podstawą międzynarodowego systemu walut, to złoty kruszec ma się świetnie w postaci złotych monet, w które to inwestowanie preferuje większość prywatnych osób smakujących inwestycji w kruszec. Ceny monet wahają się w zależności od zawartości kruszcu (chociaż inwestujący w złoto raczej wybierają monety „czysto” złote), aktualnej ceny złota, i na końcu wartości numizmatycznej, która w przypadku starszych i osobliwych monet odgrywa znaczącą rolę.

    =W poniedziałek pod wieczór John Kerry, Sekretarz Stanu USA powiadomił, że reżim działający w Syrii użył broni chemicznej przyczyniając się do śmierci ludności cywilnej. Sprawcy ataku, według niego, odpowiedzą za to, co zrobili. W konflikcie zbrojnym między reżimem a rebeliantami od 2011 roku zginęło już około 100 tysięcy osób, a liczba ofiar wciąż rośnie.

    Jest to czas, który niewątpliwie skłania wszystkich inwestorów do ponownego zweryfikowania swojej tolerancji wobec ryzyka.

    Ewentualna interwencja zbrojna w Syrii, w której udział mogłyby wziąć takie kraje jak USA, Wielka Brytania, czy Francja, jest teraz tematem przewodnim na rynkach finansowych, objawiając się wzrostem cen ropy i inwestycją kapitałów w bezpieczne aktywa, przede wszystkim złoto. Co do ropy, to sytuacja nie powinna przyczynić się do bardzo gwałtownego ruchu na rynku ropy, gdyż produkcja ropy, jak i gazu zresztą, jest w Syrii stosunkowo niewielka, tym niemniej możemy się spodziewać konsekwentnego wzrostu jeśli chodzi o ceny tegoż surowca. Złoto natomiast, jako oczywiście atrakcyjna inwestycja w niespokojnych czasach, korzysta ze swoich dni i drożeje. Dzienne zmiany dochodzą już do 1 procenta. Ceny złota znalazły się na poziomach, które notowane były ostatnio mniej więcej 11 tygodni temu. Żółty kruszec kontynuuje swój sprint i wszystko wskazuje na to, że do mety biegu jeszcze daleko.

    Bezpośredni wpływ na wyceny kruszców, także srebra umacniającego się stale na poziomie powyżej 24 dolarów za uncję, maja również związana z Fed-owską realizacją „strategii wyjścia” z obecnej luźnej polityki monetarnej niepewność. Wyższe zainteresowanie złotem, które swe odbicie ma w cenach tego kruszcu, związane jest także z wrześniową potyczką o limit długu publicznego w Stanach Zjednoczonych i ważnymi w kontekście dalszych perspektyw strefy euro parlamentarnymi wyborami w Niemczech, którymi to dwoma wydarzeniami będą żyli światowi inwestorzy.

    Sytuacja ta odbija swe piętno także na kursie rodzimego złotego, który konsekwentnie traci na wartości. Obecne okoliczności znajdują odbicie także na światowych giełdach. Nie inaczej jest na giełdzie warszawskiej, gdzie indeksy naszych największych spółek zniżkują o kolejne procenty, a wszystko wygląda na poważną przecenę. Jeszcze większe spadki odnotowują średnie i małe spółki. Index FTSEurofirst 300, mieżący wyniki trzystu największych europejskich spółek spadał wtorkowego popołudnia aż o 1,16 procent, podczas gdy indeks Euro Stoxx 50, skupiający pięćdziesiąt największych przedsiębiorstw państw strefy Euro spadał o 1,57 procent. Gwałtowna wyprzedaż nie ominęła także waluty sąsiada Syrii – tureckiej liry, która to jest najsłabsza w historii. Należy jednak zauważyć, że przecena liry nie byłaby jednak tak gwałtowna, gdyby nie wcześniejsze jej osłabienie. Pokusić się można o stwierdzenie, że turecka lira nie przestanie szybko tracić na wartości, a bank centralny nie będzie miał w tej kwestii dużo do powiedzenia. Sytuacja w Syrii pomogła natomiast umocnić się jenowi japońskiemu wobec amerykańskiego dolara.

    =Pamiętajmy jednak, iż rynek działa zazwyczaj z pewnym wyprzedzeniem, zatem obserwujemy teraz reakcje, które niekoniecznie muszą utrzymywać w następnych dniach ustalone obecnie trendy.

    Co jednak powinno się utrzymywać, to wzrostowy charakter cen złota. Giełdy idą w dół, podczas gdy do góry pną się starzy znajomi – srebro i złoto. Żółty kruszec wrócił na właściwą ścieżkę wśród ulic wzrostów. Pozwala to patrzeć w przyszłość z myślą o poziomie oscylującym w granicach grubo powyżej 3 tysięcy dolarów w następnych 2-3 latach. Żółty kruszec kontynuuje swój sprint i wszystko wskazuje na to, że do mety biegu jeszcze daleko.

    Dzięki za uwagę, Bartek.

  2. Histora uczy, że podczas konfliktów zbrojnych złoto pozostaje suwerenem wszystkich suwerenów. Historia ma to do siebie, że nie tylko lubi, ale w obecnym stanie światowych finansów, musi się powtórzyć.

    Groźba ataku na Syrię prz rosnącej inflacji, skłaniła Golman Sachs do zwiększenia prognozy dla złota o 100 USD w tym roku. James Rickard (autor „Wojen Walutowych”) uważa, że konflikt w Syrii przyspieszy zniszenie dolara i przewiduje cenę 7000 USD za uncję.

    Warto zastanowić się czy toczaca się od tysięcy lat wojna między złotem, a środkami płatniczymi emitowanymi przez rządy, po raz kolejny nie zmierza do wyłonienia jedynego prawowitego zwycięzcy? Historia jednoznacznie pokazuje, że podczas powodzi środkow płatniczych, złoto i srebro wbijają swoich przeciwników w ziemię.

    Czy zatem spiskowanie przeciwko złotu, m.in. zniesienie parytetu w 1971 roku przez Nixona, ataki na Irak czy Libię w imię obrony dolara jako światowej waluty rozliczeniowej i wszystkie inne zabiegi „banksterów” nie są niczym innym jak kolejną wielką wojną?

    Autor prawdopodobnie najlepszej pozycji na rynku z tematu metali szlachetnych, Ferdynand Lips („Złoty Spisek”) nie pozostawia żadnych wątpliwości i uważa złoty spisek za III wojnę światową.

    Kto z kim prowadzi wojnę? W imię czego prowadzone są działania zbrojne? Dlaczego banki centralne kupują najwięcej złotego kruszcu od pół wieku? Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o …

    Mając wybór pomiędzy zaufaniem w naturalną stabilność złota, a zaufaniem inteligencję członków rządu (czyt. papierowego dolara), analizując obecny kryzys, powinniśmy niezwłocznie zdecydować co jest dla nas najlepsze.

    „Gdy przemawia złoto, elokwencja jest bezsilna” Erazm z Roterdamu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.