Jeśli Diament, To Jaki?

Diamenty stanowią dziś niezbędny składnik dobrze zdywersyfikowanego portfela inwestycyjnego. Ponieważ nie ima się ich ani inflacja, ani wahania kursów walut, są bezpieczną inwestycją długoterminową. Na korzyść tych drogocennych kamieni przemawia także ich niewielki rozmiar – nie ma innych aktywów na rynku inwestycji alternatywnych, które byłyby tak łatwe do przechowywania.

Mimo że w drugim kwartale – ze względu na spadek kursu rupii w stosunku do dolara – ich ceny uległy nieznacznej korekcie, eksperci podkreślają, że diamenty i tak są dziś aż o 10% droższe niż rok temu!

To nie koniec dobrych wiadomości. Największy producent diamentów na świecie, koncern De Beers, przewiduje, że stabilizacja rynku w Chinach i siedmioprocentowy wzrost popytu ze strony Stanów Zjednoczonych w niedługim czasie spowodują znaczny wzrost cen tych szlachetnych kamieni.

W obliczu tak obiecujących perspektyw, trudno dziwić się inwestorom, którzy swój kapitał coraz częściej lokują właśnie w diamentach. Jakie kamienie kupujemy najczęściej? Eksperci wyjaśniają, że największym zainteresowaniem cieszą się diamenty o wielkości 2,5-3,5 karata.

Wysoki popyt zaobserwowano także na kamienie o wadze 5 karatów i to właśnie ich wartość w latach 2002-2011 wzrosła najbardziej, bo aż o 164%. Diamenty 3-karatowe podrożały z kolei o 131,4%, podczas gdy właściciele kamieni o wadze 1 karata mogli cieszyć się zyskiem rzędu 59,1%.

Wnioski nasuwają się same. Nie trzeba być milionerem, aby skutecznie inwestować w diamenty. Nawet zakup niewielkich, 1-karatowych kamieni, okazał się doskonałym posunięciem.

Eksperci podkreślają jednak, że piękno diamentu tkwi nie tylko w jego rozmiarze. Piękny diament to przede wszystkim czysty diament. Warto pamiętać, że brylant w najlepszej barwie D może być nawet o 70% droższy od kamienia w barwie J, mimo że oba mają tę samą wagę i szlif.

To ważna wiadomość nie tylko dla inwestorów. Także wszyscy ci, którzy chcą obdarować swoją wybrankę pierścionkiem z brylantem, zamiast kupować go u jubilera, powinni raczej nabyć kamień u sprawdzonego dostawcy, a następnie oddać go do oprawy.

W ten sposób, zamiast wydawać krocie na pierścionek, płacąc właściwie jedynie za jego markę, mogą pozwolić sobie na zakup większego kamienia o czystszej barwie i lepszym szlifie. Bo przecież piękno pierścionka tkwi w brylancie!