Przejdź do treści

Ameryka Tonie, Złoto Zyskuje!

Stany Zjednoczone znów w centrum uwagi. W ostatni piątek, w ciągu kilku minut, ceny złota wzrosły o blisko 2%. Ten nagły skok to rezultat opublikowania amerykańskich danych dotyczących bezrobocia. Co ciekawe, dane te wyraźnie się poprawiły, jednak liczby okazały się słabsze, niż prognozowano, więc ceny złota poszybowały w górę. Słabe wyniki oznaczają bowiem, że Fed najprawdopodobniej zdecyduje się kontynuować dodruk dolara.

Stopa bezrobocia spadła w sierpniu do najniższego poziomu od 4,5 roku, jednak wynika to przede wszystkim z licznych prac sezonowych, a także faktu że wielu zarejestrowanych bezrobotnych poddało się i przestało szukać zatrudnienia. Informacje te potwierdziły opinie licznych analityków, którzy twierdzą, że amerykańska gospodarka wcale nie nabiera tempa, a poszczególne pozytywne sygnały nie przekładają się na realną poprawę sytuacji.

Wątpliwości co do rzeczywistego stanu gospodarki USA nie przejdą bez echa. Powinny wpłynąć przede wszystkim na politykę Rezerwy Federalnej, która w przyszłym tygodniu ma się spotkać na dwudniowym szczycie. Głównym tematem obrad będzie przyszłość prowadzonego już od roku programu QE3 – skupu obligacji, który de facto oznacza wprowadzanie do obiegu 85 miliardów wirtualnych dolarów miesięcznie. W obliczu ostatnich statystyk trudno oczekiwać, że Fed zakończy, czy nawet zmniejszy wymiar QE3.

Po piątkowym ogłoszeniu danych z sektora zatrudnienia cena złota momentalnie wzrosła o niemal 2% osiągając na spocie 1392,46 dolara za uncję. – Natychmiastowa reakcja złota i innych metali szlachetnych była do przewidzenia – powiedział agencji Reuters David Jollie, analityk Mitsui Precious Metals. Dane były gorsze niż oczekiwano, a to sugeruje, że przycięcie amerykańskiego programu QE3 może być znacznie bardziej odległe, niż dotychczas się spodziewano. W rezultacie ceny metali szlachetnych poszybowały w górę napędzone oczekiwaniami dalszej luźnej polityki monetarnej i związanej z nią potencjalnej inflacji.

Program Fed-u jest jednym z głównych katalizatorów wzrostu cen złota w ostatnich latach. Metal ten zyskał na niskich stopach procentowych oraz, przede wszystkim, na obawach o inflację. To właśnie oczekiwania, że trzecia tura „luzowania ilościowego” może się wkrótce zakończyć, sprawiły, że cena złota spadła w w tym roku o kilkanaście procent. Okazuje się jednak, że obawy o zakończenie lub nawet zmniejszenie wymiaru QE3 były przedwczesne. Inwestorzy kontynuują więc zakupy kruszcu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.