Analiza Rynku Złota: 07-11.10.2013

W pierwszych dniach tygodnia kurs złota systematycznie rósł. Z regularnymi, niewielkimi odreagowaniami pewnie zmierzał na północ, co było skutkiem odwrotu inwestorów od rynków akcji, gdzie dominowały spadki. Korzystny trend podtrzymywany był przez nieznacznie, ale mimo wszystko słabnącego dolara amerykańskiego. Kurs metalu sięgnął we wtorek na zamknięciu sesji w Londynie 1.329,5 dolarów za uncję.

Sytuacja na rynku złota uległa jednak zwrotowi w połowie tygodnia. Najistotniejszą rolę ponownie ogrywały waluty, choć niekorzystny wpływ na kurs żółtego kruszcu miała także prognoza Goldman Sachs, który podtrzymał swoje negatywne nastawienie co do przyszłości metalu. Zdaniem szefa działu analiz rynków surowcowych, którym jest Jeffrey Currie, koniec kryzysu dot. limitu zadłużenia USA wywrze presję spadkową na ceny kruszcu. Do czwartku regularnie umacniał się dolar amerykański. Kurs EUR/USD spadł z 1,36 do 1,3487. W tym samym czasie notowania pary GBP/USD odnotowały ruch z 1,6116 do 1,5913, natomiast USD/CHF wzrósł z 0,9014 do 0,9126. W efekcie notowania żółtego kruszcu spadły poniżej poziomu 1,3 tys. USD/1 t oz., odnotowując w czwartek wynik 1.298,5 dolarów za uncję.

Powrót kursu złota powyżej bariery 1.300 USD za uncję uniemożliwiły dwa czynniki. Jednym z nich są negatywne prognozy. Mowa tu o słowach analityka Morgan Stanley. Jak ocenił Joel Crane, złoto czeka 5 lat spadków. W dodatku w piątek rynkiem złota wstrząsnęło ogromne zlecenie sprzedaży 5 tys. kontraktów terminowych, w związku z czym doszło do automatycznego wstrzymania handlu. Kurs metalu zapikował i na giełdzie w Londynie zatrzymał się na 1.265,5 dolarach za uncję. Spadek notowań dolara amerykańskiego podkreślił spadki dla polskiego inwestora – wartość 31,1 g złota spadła w ciągu tygodnia z 4.060,95 do 3.904,07 PLN.