Przejdź do treści

Analiza Rynku Złota (18-22.11.2013)

Miniony tydzień na rynku metali szlachetnych ugasił rozbudzony w poprzedzającym tygodniu optymizm inwestorów. Nadzieja na powrót hossy runęła już w poniedziałek. Chociaż cena złota spadła o niecałe 4,00 USD, to w Polsce – z uwagi na różnice kursowe – oznaczało to obniżenie ceny aż o 40,00 PLN. W ten sposób, cena kruszcu spadła poniżej 4000,00 PLN za uncję.

Wtorek był kontynuacją trendu spadkowego. Cena złota obniżyła się o 7,75 USD i 27,56 PLN, w efekcie czego za żółty metal płaciliśmy 1275,75 USD, a więc 3945,26 PLN.

W środę nad rynkiem złota zawisły czarne chmury. Nie pomogły pogłoski, że EBC rozważa wprowadzenie ujemnych stóp procentowych. Informacja protokolanta Fed zmroziła rynki metali szlachetnych. Ujawniono zakusy członków komitetu Rezerwy Federalnej, których zdaniem należy powoli odchodzić od polityki ilościowego luzowania pieniędzy QE3.

Mimo że nie jest to nic nowego, to właśnie ta informacja spowodowała niemałe zamieszanie. Notowania złota zaczęły mocno spadać. W ciągu dnia cena metalu spadła aż o 18,75 dolarów. W Polsce kruszec był tańszy o ponad 55,00 PLN. W środę wieczorem, na zamknięciu giełdy w Londynie, cena za uncję złota wynosiła 1257,00 USD, a więc 3890,00 PLN.

W czwartek nie ustały emocje dnia poprzedniego. Cena złota spadała w równie szybkim tempie. Licząc w dolarach, złoto straciło – podobnie jak w środę – 17,00 USD. Tym samym, za uncję płaciliśmy już tylko 1240,00 USD. W Polsce, że względu na drożejącego dolara, odnotowano jednak znacznie mniejszy spadek – o niecałe 18 PLN. Uncja złota kosztowała więc 3872,15 PLN.

W piątek znowu powiało optymizmem. Cena złota odbiła się, odnotowując wzrost o 6,25 USD. Ostatecznie złoto zakończyło tydzień na poziomie 1246,25 USD i 3872,97 PLN. Licząc w dolarach, tak ustanowiona cena oznacza spadek notowań kruszcu o 3,19% w stosunku do poprzedzającego tygodnia. W złotówkach żółty metal można było kupić taniej o 3,48%.

Pomimo spadkowego trendu, złoto niezmiennie kusi inwestorów. Zazwyczaj w gospodarce rynkowej spadek cen wywołany jest malejącym popytem, ale złoto nie jest towarem zwyczajnym. Dlatego też spadających cen nie można uzasadniać zmniejszającym się popytem. Tę tezę potwierdza najnowszy raport World Gold Council. Wynika z niego, że popyt na fizyczne złoto, w postaci sztabek i monet, wzrósł w tym roku – w porównaniu z tym samym okresem roku ubiegłego – aż o 36%.

W jubilerstwie, najpotężniejszym segmencie światowego popytu, również odnotowano wzrosty. Jak widać, inwestorzy nie tracą wiary w złoto. Wierzą, że jest to inwestycja, która w dłuższej perspektywie ochroni zgromadzony kapitał i przyniesie oczekiwane zyski.

Małgorzata Mejer
Junior Analityk
Inwestycje Alternatywne Profit S.A.

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.