Diamenty Na Antarktydzie?!

Międzynarodowy zespół naukowców poinformował niedawno o niezwykłym odkryciu, jakiego dokonano w masywie górskim Księcia Karola w pobliżu Mount Meredith. Grupie badaczy udało się natrafić tam na skały kimberlitowe, świadczące o obecności diamentów pod warstwami lodu.

I choć żadna z trzech próbek, które pobrano ze zbocza Mount Meredith, nie zawierała drogocennych kamieni, obecność kimberlitu pozwala przypuszczać, że diamenty jednak znajdują się na Antarktydzie. Największe zasoby tej skały występują bowiem w Jakucji oraz w Afryce środkowej i południowej, a więc na terenach od lat słynących z intensywnego wydobycia diamentów.

Nawet jeśli przypuszczenia naukowców wkrótce się potwierdzą, na Antarktydę jeszcze przez wiele lat nie wyruszą jednak żadne koncerny wydobywcze. Na mocy traktatu podpisanego w 1991 roku przez 50 państw – w tym przez takie potęgi gospodarcze jak Stany Zjednoczone czy Chiny – wszelka działalność wydobywcza w zakresie zasobów mineralnych jest tam bowiem zabroniona aż do 2041 roku. Dopiero wówczas protokół może podlegać renegocjacji.

Co ciekawe, mimo że przez najbliższe 30 lat tereny w pobliżu Bieguna Południowego pozostaną wolne od międzynarodowych koncernów wydobywczych, ekolodzy już teraz obawiają się o przyszłość środowiska naturalnego Arktyki. Nie bez powodu. Od dawna wiadomo przecież, że znajdują się tam znaczne złoża miedzi, żelaza, węgla, a przede wszystkim – platyny i złota.

I choć panujące na Antarktydzie warunki atmosferyczne dotychczas skutecznie odstraszały człowieka od pozyskiwania surowców z tamtejszych złóż, obecnie, w obliczu stale topniejących zasobów metali szlachetnych, międzynarodowe koncerny coraz uważniej rozglądają się za nowymi, nieeksploatowanymi dotychczas złożami.

Ekolodzy obawiają się więc, że obecność kimberlitu, a co za tym idzie – diamentów, stanie się ostatecznym motorem do renegocjacji traktatu z 1991. Biorąc pod uwagę spekulacje ekspertów, którzy alarmują, że popyt na diamenty już wkrótce może znacznie przewyższyć podaż, w wyniku czego znalezienie nowych źródeł wydobycia stanie się po prostu koniecznością, niepokój ekologów może okazać się uzasadniony…