Przejdź do treści

Inwestorzy Nie Uwierzyli w Poprawę Gospodarki USA: Analiza Rynku Złota

W minionym tygodniu na rynku metali szlachetnych nie można było zaobserwować jednoznacznego trendu. Ceny złota zmieniały się jak w kalejdoskopie. Zamieszanie na rynku spowodowane było napływem informacji i danych zarówno z USA, jak i z Europy. W ubiegłym tygodniu program ilościowego luzowania pieniądza QE3 nieustannie pozostawał tematem numer jeden.Złoto rozpoczęło tydzień od znacznego spadku z poziomu 1253 USD, zamykającego poprzedzający tydzień, do 1229,5 USD/oz. Na rynku krajowym spadek ten był równy 57,86 PLN i ustanowił cenę kruszcu na poziomie 3807,15 PLN.

Wtorek był kolejnym dniem spadkowym. Tego dnia, podobnie jak w poniedziałek, rynek odzwierciedlał nadzieje na pozytywne dane i wskaźniki gospodarcze z USA. Wiara w poprawiającą się sytuację gospodarczą w Stanach negatywnie odbiła się na złocie. W ciągu dnia cena królewskiego kruszcu spadła o 12,25 USD i złoto zamknęło dzień ceną 1217,25 USD i 3770,17 PLN.

W środę nadeszły pierwsze dane statystyczne o wzroście zatrudnienia w Stanach Zjednoczonych. Inwestorzy potraktowali tę informację jako dobrą wróżbę dla gospodarki i cena złota natychmiast zaczęła spadać. Kolejne informacje odwróciły jednak losy kruszcu. Beżowa Księga Fed nie przyniosła żadnych nowych informacji, przez co rychłe zakończenie planu QE3 stanęło pod znakiem zapytania. Dodatkowo, dane ogłoszone przez EBC okazały się gorsze od spodziewanych. Stagnacja PKB, spadek w wydatkach konsumenckich i w sprzedaży detalicznej oraz spowolnienie produkcji sprawiły, że inwestorzy przypomnieli sobie o bezpiecznej inwestycji w fizyczny kruszec. Po porannym spadku cena złota wzrosła o 10,25 USD i 24,75 PLN. Ostatecznie na zamknięciu giełdy w Londynie ceny złota wynosiły 1227,5 USD i 3794,94 PLN.

Kolejne doniesienia zza oceanu nadeszły już w czwartek. Raport o PKB Stanów Zjednoczonych był lepszy niż oczekiwano. Tygodniowe dane o bezrobociu również okazały się pozytywne, a jedyną negatywną informacją był spadek zleceń produkcyjnych dla fabryk. Z kolei w Europie odbyło się spotkanie EBC dotyczące polityki pieniężnej. I choć w trakcie spotkania nie ustalono zmian w dotychczasowym poziomie oprocentowania, w czwartek, ze względu na przeważającą ilość optymistycznych wskaźników gospodarczych, cena złota spadła. Uncja złotego kruszcu kosztowała 1222,5 USD, zaś w Polsce płaciliśmy za nią 3773,86 PLN.

Czytaj także:  Powtórka z Kalifornijskiej Gorączki Złota?

W piątek wyczekiwano najważniejszych danych minionego tygodnia. Z USA napłynęły informacje o wskaźnikach pochodzących z rynku pracy. Jak się okazało, były one lepsze od spodziewanych. Początkowa reakcja rynku była do przewidzenia. Chwilę po ogłoszeniu raportu przez Fed, ceny metali szlachetnych zaliczyły mocny spadek, a złoto odnotowało najniższe od 5 miesięcy ceny. Inwestorzy jak zwykle uznali nowe dane za oznakę zbliżającego się końca programu dodruku pieniędzy. Sytuacja bardzo szybko obróciła się jednak o 180 stopni – ceny złota zaczęły piąć się w górę. „Łowcy okazji”, skuszeni bardzo atrakcyjną ceną złota, doprowadzili do szybkiego wzrostu popytu, co w efekcie podbiło ceny królewskiego kruszcu. Na zamknięciu tygodnia cena złota wynosiła 1233 USD i była niższa o 20 USD w stosunku do poprzedzającego tygodnia. W kraju za uncję złota musieliśmy zapłacić 3781,98 PLN, czyli o 83,02 PLN mniej niż tydzień wcześniej.

Pomimo spadku ceny złota w minionym tygodniu, piątkowe wydarzenia ucieszyły i zaskoczyły inwestorów. Reakcja na dobre dane zza oceanu zadziwiła obserwatorów rynku. Wydarzenia te są dobrą kartą na nadchodzące tygodnie. Ku uciesze inwestorów świadczą one bowiem o wciąż mocnej pozycji królewskiego kruszcu.

Małgorzata Mejer
Młodszy Analityk
Inwestycje Alternatywne Profit S.A.