Cold War = Gold War?

Ostatnie działania Kremla postawiły na nogi cały świat. Jesteśmy świadkami najpoważniejszego od ponad 20 lat kryzysu na linii Zachód-Moskwa. Coraz częściej słyszy się więc, że wydarzenia na Ukrainie mogą być początkiem nowej „zimnej wojny”.

Bez wątpienia może ona znacząco wpłynąć na światowy handel i globalną gospodarkę. Ponieważ ostatnie wydarzenia zauważalnie wstrząsnęły już Wall Street, warto przyjrzeć się historycznej relacji pomiędzy rosyjską agresją, a notowaniami metali szlachetnych.

Przyjmuje się, że pierwsza „zimna wojna” trwała od 1947 do 1991 roku. W całym tym okresie cena złota wzrosła z 35 USD do 363 USD za uncję, odnotowując ponad 935% wzrostu. Tych, którzy trzymali złoto w formie długoterminowej inwestycji lub poszukiwali bezpiecznej lokaty kapitału, spotkała wielka nagroda. Ale był i czas, kiedy ceny złota rosły jeszcze szybciej.

Prawdopodobnie najbardziej znaczącym wydarzeniem był w tamtym czasie 13-dniowy kryzys kubański. To właśnie on zapoczątkował bezprecedensowy popyt na złoto. W październiku 1962 roku Rosja i Kuba rozpoczęły otwarty konflikt z USA dotyczący umieszczenia na karaibskiej wyspie sowieckich rakiet jądrowych.

Kryzys ten i towarzyszące mu embargo na ropę z 1970 roku, w ciągu dekady pchnęły złoto z poziomu poniżej 35 USD do ponad 800 USD za uncję. W ciągu zaledwie kilku dni (22-24 października 1962) na świecie sprzedano złoto warte przy ówczesnych kursach ponad 60 milionów dolarów!

W czasach międzynarodowych kryzysów, katastrof, upadków walut i wojen świat zawsze zwracał się w kierunku złota. To jedno z nielicznych aktywów, które zyskuje na niestabilności, wahaniach i zagrożeniu. Jest także silnie skorelowane z notowaniami ropy naftowej, a wszystkie te czynniki możemy dziś zaobserwować przy okazji rozwoju sytuacji na Ukrainie.

Historia jasno dowodzi, że złoto było i jest sposobem na przechowanie majątku i utrwalenie jego wartości. W okresie przed „zimną wojną” jest inwestycyjną ostatnią deską ratunku i gdy nastanie nowa era lodowatych stosunków z Rosją, pozostanie bezpieczną przystanią.