Przejdź do treści

Gospodarka Zeszła Na Drugi Plan: Analiza Rynku Złota

W ostatnim tygodniu bulionowi inwestorzy skazani byli na nerwowe oglądanie wiadomości, w szczególności dotyczących Ukrainy, Iraku oraz Izraela. Oczekiwanie odczytów danych z największych gospodarek świata zeszło tym razem na drugi plan. Po serii zwyżek wywołanych głównie doniesieniami o kolejnych akcjach zbrojnych na wschodzie Ukrainy, rynek jasno dał do zrozumienia, iż złoto w dalszym ciągu jest bezpieczną przystanią na niepewne czasy, czego najlepszym dowodem jest zakończenie tygodnia na poziomie $1305,80, po piątkowym załamaniu kursu do $1296,80 za uncję.

Na fali zakończenia rosyjskich manewrów w pobliżu granicy z Ukrainą, tydzień rozpoczęliśmy delikatnymi spadkami do wartości $1307,30 (ok. 4089,89 PLN) za uncję. Chwilowa wiara inwestorów w możliwość złagodzenia napiętej sytuacji w tamtym rejonie, spowodowała odpływ kapitału do o wiele bardziej standardowych nośników wartości w postaci głównych walut rozliczeniowych, co najlepiej było widocznie na kursie amerykańskiego dolara. Para EUR/USD do połowy wtorkowej sesji traciła już niemal 0,5 proc. względem początku tygodnia.

Sam wtorek na rynku metali szlachetnych obfitował w spore wzrosty, gdzie złoto pokonało psychologiczną barierę $1315 (ok. 4113,98 PLN) za uncję, zatrzymując swój marsz na wartości $1317,30 (ok. 4121,17 PLN). Wzrosty napędzane były kolejną falą niepokoju, tym razem rozlaną wokół poważnej możliwości zatrzymania odbudowy gospodarki światowej poprzez rozwój obecnych oraz wystąpienie kolejnych napięć geopolitycznych. Istotne znaczenie ma to w szczególności dla Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych, która w obecnej sytuacji zmuszona będzie do odsunięcia w czasie decyzji o podniesieniu stóp procentowych, co z pewnością zadowoli złotych inwestorów, których zyski w dużej mierze zależne są od utrzymywania się taniego pieniądza i wysokiego ryzyka inflacyjnego.

Jedynie w środę oraz czwartek zauważalny wpływ na ceny na rynkach surowcowych miały faktyczne dane gospodarcze, a wszystko za sprawą środowego odczytu danych o sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych, a także czwartkowego odczytu o ilości wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, będącym jednym z głównych wskaźników kondycji amerykańskiej gospodarki. Bazowa sprzedaż detaliczna w stosunku miesięcznym wzrosła jedynie o 0,1 proc., co jest równoznaczne tylko z sezonowym wzrostem, wobec oczekiwanego 0,4 proc.. Tak negatywny odczyt na przestrzeni kilku godzin wywindował kurs złotego kruszcu do poziomu $1315,50 (ok. 4115,54 PLN) za uncję.

W oczekiwaniu na dane o bezrobociu obserwowaliśmy liczne wahania w kanale $1312-1316 (ok. 4104,59-4117,11 PLN)za uncję z tygodniowym maksimum na wartości $1318(ok. 4123,36 PLN). Czwartkowe dane o bezrobociu po raz kolejny pogrążyły przedwczesny optymizm wobec wyczekiwanej przez wszystkich gospodarczej odbudowy Stanów Zjednoczonych. W zeszłym tygodniu wnioski o zasiłek dla bezrobotnych złożyło 311 tys. osób wobec 285 tys. oczekiwanych. Pozwoliło to na wybicie kursu złota z sesyjnego dołka na $1311,30 (ok. 4102,40 PLN) do $1316,00 (ok. 4117,11 PLN) za uncję.

Za najciekawszy dzień notowań bez wątpienia uznamy piątek, kiedy to cena złota gwałtownie się załamała z $1314,80 (ok. 4113,35 PLN) aż do $1296,80 (ok. 4057,04 PLN) za uncję. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem było spieniężenie okazałych, krótkoterminowych zysków przez kilku bardzo dużych inwestorów. Dodatkowo należy brać pod uwagę, widoczne na azjatyckich rynkach tego dnia, niemal pełne zaspokojenie popytu i nasycenie rynku przy danym poziomie cenowym, gdzie bardzo duże zlecenie sprzedaży bez żadnych problemów było w stanie pociągnąć kurs poniżej ważnej granicy $1300 (ok. 4067,05 PLN) za uncję.

Z drugiej strony ciekawym tropem, mającym wyjaśnić kto jest odpowiedzialny za taką sytuację, jest zachowanie pary walutowej USD/JPY. Ten trop również wskazuje w kierunku azjatyckim, ze względu na niemal identyczny spadek tej pary walutowej przypadający na czas tuż po załamaniu złota. Tydzień zakończył się korektą tego chwilowego dołka i wypchnięciem ceny złota do $1305,80 (ok. 4085,20 PLN) za uncję na koniec sesji.

W przyszłym tygodniu przewidujemy dalsze wahania motywowane kolejnymi ruchami militarnymi na Ukrainie, w Iraku czy w Izraelu. Jednak na chwilę oczy rynków zwrócone będą ku Jackson Hole, gdzie odbędzie się doroczne spotkanie szefów największych banków centralnych świata oraz czołówki światowych ekonomistów. Inwestorzy będą oczekiwać choć skrawka informacji o planach przyszłej polityki monetarnej, w szczególności odnośnie stóp procentowych, które przy aktualnych, najniższych od lat poziomach skutecznie napędzają rynek złota, pozwalając nawet na bardzo okazałe, krótkoterminowe zyski.

Paweł Żuk
Inwestycje Alternatywne Profit S.A.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.