Przejdź do treści

Wschód Kupuje, Zachód Sprzedaje: Analiza Rynku Złota

Za nami kolejny ciekawy tydzień notowań na rynku metali szlachetnych. Na fali spekulacji odnośnie rozpoczęcia przez Europejski Bank Centralny programu skupu obligacji, a także wyraźnie wzmożonego popytu w Indiach, wywołanego tamtejszymi świętami, cena za uncję złota bez problemów pokonała granicę $1250. Jednak po raz kolejny apetyty na dalsze wzrosty stłamszone zostały przez bardzo dobre dane z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Nowe nadzieje odnośnie coraz lepszej kondycji amerykańskiej gospodarki pociągnęły za sobą wyraźną korektę, przez co tydzień zakończyliśmy delikatnym minusem, kończąc notowania wynikiem $1230,90 za uncję złota.

Poniedziałkowa sesja wyraźnie przebiegała pod dyktando rynkowych byków. Na silną tendencję zwyżkową wpływ miało nie tylko osłabienie dolara, ale przede wszystkim najnowsze doniesienia z niemieckiej gospodarki, będącej aktualnie głównym motorem napędowym całej Strefy Euro. W najnowszym raporcie, niemiecki Bundesbank przedstawił niemal znikomy wzrost gospodarczy za trzeci kwartał, który wywołany został znaczącym zmniejszeniem produkcji przemysłowej.

Mimo zapewnienia ze strony przedstawicieli niemieckiej bankowości centralnej o niemożliwym popadnięciu w recesję, powyższe czynniki wystarczyły, aby największe przedsiębiorstwa obniżyły prognozy zysku operacyjnego. Zmiany prognoz pociągnęły za sobą załamanie głównych europejskich parkietów już na początku tygodnia. W obawie przed spowolnieniem gospodarczym w Strefie Euro, zaobserwowaliśmy znaczącą ucieczkę kapitału z tradycyjnych rynków, tym samym skutecznie wzmagającą popyt na bezpieczne aktywa, w tym przede wszystkim złoto. Tak silny popyt wywindował cenę bulionowego kruszcu, aż do $1247,10 (ok. 4164 PLN) za uncję.

Pozytywne nastroje wobec lokowania kapitału w złoty kruszec, poparte wzrostem ceny kontynuowane były także we wtorek. Kluczowe tego dnia miały być kolejne odczyty danych z amerykańskiego rynku nieruchomości, a także wynik produktu krajowego brutto Chin za trzeci kwartał. Według National Association of Realtors, sprzedaż nieruchomości na rynku wtórnym w Stanach Zjednoczonych zwiększyła się o 2,4 proc. wobec oczekiwanego jedynie 1 proc. wzrostu. Z kolei Chińska gospodarka w trzecim kwartale bieżącego roku rozwinęła się o 7,3 proc., co jest wynikiem o 0,1 proc. lepszym od prognozowanego. Pomimo tak korzystnych dla gospodarek informacji, które pozornie powinny stymulować inwestycje w tradycyjne papiery wartościowe, przynoszące wyższe stopy zwrotu, trend rosnący na rynku złota został bezapelacyjnie utrzymany.

Wszystko za sprawą rynkowych pogłosek o rozważanym przez Europejski Bank Centralny programie skupu obligacji. W ramach programu ECB miałby masowo skupować z rynków obligacje korporacyjne, bardzo podobnie do tego, co przez ostatnie miesiące wykonywała w Stanach Zjednoczonych Rezerwa Federalna. Jest to jedno z głównych narzędzi stymulujących zwalniające gospodarki poprzez zwiększenie podaży pieniądza, zapewniające płynność całemu systemowi. Jednak znaczące zwiększenie podaży pieniądza niesie za sobą poważne ryzyko inflacyjne, co bez problemu dostrzegli inwestorzy. Na przestrzeni lat, za aktywo najlepiej dywersyfikujące ryzyko związane ze zmniejszeniem siły nabywczej pieniądza uznawane jest złoto. Powyższe pogłoski pozwoliły więc na bezproblemowe pokonanie psychologicznej bariery $1250 (ok. 4173 PLN) za uncję złota, ustanawiając tym samym tygodniowe maksimum na poziomie $1252,80 (ok. 4183 PLN) za uncję.

Kres optymizmu przyszedł już w środę, kiedy to opublikowane zostały najnowsze dane dotyczące inflacji w Stanach Zjednoczonych. Zgodny z oczekiwaniami wzrost cen o 0,1 proc. w ostatnim okresie podziałał niestety destymulująco na cenę złota, ponieważ spełnienie założeń inflacyjnych jest jednym z głównych warunków stawianych przez Rezerwę Federalną do podwyżki stóp procentowych w przyszłym roku. Prognozowany wzrost kosztów pozyskania kapitału utożsamiany z wymienioną podwyżką stóp procentowych niemal natychmiast zwiększył popyt na amerykańskiego dolara, zwiększając jego cenę, a tym samym wyraźnie osłabiając cenę złota do $1241,30 (ok. 4144 PLN) za uncję.

Decydującym dniem dla notowań bulionowego kruszcu był czwartek, na kiedy to planowano publikację najnowszych informacji z rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Mając na uwadze bardzo wysoką zmienność cen złota wywołaną tą kategorią danych w poprzednich okresach, inwestorzy poczynili spekulacyjne przygotowania podnosząc jego cenę do $1244,10 (ok. 4154 PLN) za uncję na tuż przed odczytem. Według Departamentu Pracy w ostatnim tygodniu złożono 283 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, co jest wynikiem niemal równym z oczekiwaniami.

Warto jednak zwrócić uwagę na dwa inne wskaźniki: liczbę osób pozostających aktualnie na zasiłku, a także czterotygodniową średnią. Średnia ta spadła do poziomu 281 tys. osób, notując najlepszy wynik od maja 2000 roku. Z kolei liczba osób pozostających aktualnie na zasiłku dla bezrobotnych wynosi 2,35 mln i jest najniższa od ponad 14 lat. W obliczu tak pozytywnych dla gospodarki i stymulujących dolarowy popyt odczytów, cena złota musiała ulec załamaniu, kończąc tydzień zwyżek. Największy spadek zeszłego tygodnia zatrzymał się dopiero na $1227,10 (ok. 4097 PLN) za uncję kruszcu.

Piątkowa sesja była już tylko echem dnia poprzedniego. Cena złota wykazywała się dużą stabilnością wokół $1230 (ok. 4107 PLN) za uncję. Nawet w obliczu niekorzystnego odczytu danych uzupełniających z amerykańskiego rynku nieruchomości, gdzie sprzedano 467 tys. nowych nieruchomości, wobec 470 tys. oczekiwanych, inwestorzy nie wykonywali żadnych zdecydowanych ruchów cenowych. Tym samym tydzień zamknęliśmy wynikiem $1230,90 za uncję złota.

W przyszłym tygodniu należy się przygotować na o wiele większe wahania cenowe, niż dotychczas. Po raz kolejny notowania będą przebiegać pod dyktando danych ze Stanów Zjednoczonych. Dodatkowo, w piątek zostanie, także przedstawiony najnowszy wskaźnik inflacji Strefy Euro. W przypadku wyniku niższego od oczekiwanych, pogłoski wobec planowanego przez EBC programu skupu obligacji mogą okazać się bliższe prawdy, skutecznie pobudzając popyt na bulionowy kruszec.

Paweł Żuk
Inwestycje Alternatywne Profit S.A.

1 komentarz do “Wschód Kupuje, Zachód Sprzedaje: Analiza Rynku Złota”

  1. Relacja z planety iluzji ekonomicznej

    W podróżach między galaktycznych dotarliśmy do planety Urantii, Poświecimy jej trochę czasu, ponieważ zauważyliśmy tam dość osobliwe relacje pomiędzy żyjącym tam ludem. Zastanawiamy się nawet czy nie wnieść wniosku do między galaktyczne rady podróży o umieszczenie w przewodnikach informacji dla podróżnych o następującej treści.
    ” Omijać z daleka zamieszkana przez bardzo wredną rasę, grozi zarażeniem się wirusami chciwości i strachu”
    Bardzo łatwo się przenosi i nie znaleziono na niego tam ponownie lekarstwa, (umiar we wszystkim) podobno kiedyś tak tam było ale lud te zasady odrzucili i poszło to wszystko w zapomnienie, przez co rasa się zatraca i przeznaczyła się w prostej drodze do samozagłady przez swoje własne działanie.

    Stworzyciel naszej galaktyki dał nam wszystkim wspaniałe warunki do życia i rozwoju dał wspaniałe zmysły. Większość naszych galaktycznych braci jest wdzięczna i zadowolona z wspaniałości dnia codziennego takich jak możliwości nauki, obserwacji, rozwoju w pokoju i możliwości osiągania szczęścia z tego co posiadamy. W związku z tym osiągnęliśmy bardzo wysoki poziom nauki i technologii oraz wewnętrznego stanu duchowego. Wiemy że wszystko jest osiągalne dużo łatwiej i przyjemniej jeśli nie prowadzi się walk i samo zniszczeń. A osiągnięte walory cieszą po stokroć bardziej.

    Na planecie tej też rodzi się od czasu do czasu lud o ponad przeciętnych zdolnościach jak na przykład (William Phillips fizyk: 1997 nagroda Nobla w dziedzinie fizyki wydał książkę „Stworzyciel dał nam niesamowicie fascynującą galaktykę świat, który możemy zamieszkiwać i badać.”) Ale oni będąc pod wpływem środków masowego otępiania (masmedia) i zagonienia przez banksterów (spłacanie długu) nie są wstanie sobie tego uzmysłowić. Podobno kiedyś na planecie Urantii żył staro Chiński monarcha który twierdził że rządzenie tym ludem jest bardzo łatwe, należy im tylko odpowiednio dozować ”Chciwość oraz strach”.

    Ostatnio dochodzi tam do apogeum. Wszędzie są wojny, niesprawiedliwość i podstępnie narzucona niewola, przez dług. Lud ten wyszkolono w uczelniach tej planety pod naciskiem grupy terrorystycznych grup bankierów do tego stopnia że sam wyraża się o tych procesach jako o normalnych cyklach. Wpojono im że deflacja to niedobre zjawisko
    Tak! Zgadzamy się z tą tezą, bo w sytuacji wytworzonej przez prywatne banki (nadmierna ilość długu na rynku) Rynek ich jest jak narkoman na głodzie, potrzebuje coraz większej dawki inaczej padnie.

    Grupy wyzysku (bankierzy) podstępnie wmawiają temu ludowi (reklamą podprogową między innymi) że będą bardziej szczęśliwi jak wejdą w posiadanie większego domu, nowszego samochodu, więcej zer na koncie bielszych zębów, szczuplejszych nóg czy kilku partnerów seksualnych, ładniejszej (droższej partnerki) modnego ubioru, nowoczesnych urządzeń elektronicznych. Tak naprawdę to te nowe modele elektroniczne na przykład iphone nie są im niezbędne. Ale wytworzony kult snoba nakazuje im je nabycie, za pieniądze których nie mają. Ma to świetną zaletę dla banksterów bo ich finansowi niewolnicy nawet jeszcze w małej części nie zdążą spłacić długu za nabytki a na rynku pokazują się nowe tędy, modele! i wypychają im i tak opasłe portfele. Kreowane i rozpowszechniane jest to przez żyjące w symbiozie z banksterami i politykami środki masowego otumanienia.
    Kajdany, które założono temu ludowi, poprzez siłą i podstępem ustanowione prywatne banki nie są wykonane z żelaza – materiałem użytym do ich stworzenia jest dług. Planeta ta nie posiada już Giełd Papierów Wartościowych. A to co oni jeszcze tak nazywają to są interwencje.

    Kiedyś na tej planecie Urantii podstawowym środkiem płatniczym też były talenty powszechne stosowane w całej galaktyce a rzadko występujące. Po to właśnie stwórca je stworzył dla nas aby były przydatne właśnie jako środki płatnicze. Nasi poprzednicy nawet wybierali się na długie galaktyczne wyprawy w celu ich pozyskania, tak byli i na Urantii nasi poprzednicy w odległych tysiącleciach i prowadzili wydobycie tego rzadkiego a specyficznego dobra znanym powszechnie jako talenty.

    Królowały one przez tysiące lat na planecie Urantii jako środek płatniczy, do czasu aż panujące tam rządy do spółki z banksterami postanowili położyć temu ich zdaniem archaicznemu systemowi kres (lśniły one zbyt dużym blaskiem i były kajdanami na rękach bankierów oraz solą w ich oku). Postanowili je ośmieszyć że to niegodne w dobie nowoczesnych technik posługiwanie się jakimiś archaicznymi talentami. Ponieważ przed wprowadzeniem w życie tego haniebnego pomysłu, ludność używała papierowych banknotów za którymi stały prawdziwe talenty. Które w każdej chwili w banku można było wymienić na prawdziwe talenty. Zapobiegało to wszelkiego rodzaju nieprawościom i malwersacją przez bankierów. Czasami jakiś nieuczciwy bank wypuszczał do obrotu większą ilość papierowych pieniędzy na jaką miał pokrycie w skarbcu przez rzeczone talenty. Jeśli ta nieprawość dostawała się do ludności, spieszyli oni do banku i wymieniali całe papierowe pieniądze na talenty. Jeśli nie starczało dla wszystkich, właścicieli banku czekały bardzo ciężkie kary z karą śmierci włącznie. (nikt tam nie wykupywał tych banków – bailouts)

    W między czasie wprowadzono rynek handlu giełdowego (Giełda Papierów Wartościowych) tak to sobie nazwali, a powinno być Giełda Papierów Malwersantów. Za którymi nic nie stało dosłownie nic jak tylko wiara że coś jest warte określoną sumę, rozdymaną przez naganiaczy. Doprowadzało to ciągle do gwałtownych skoków wartości na tym rynku i przyciągało ogromną ilość spekulantów i malwersantów nazywanych niesłuszne inwestorami (nie mylić z inwestorami z prawdziwego zdarzenia). Jak na ironię cały ten proceder zalegalizowano, i od tego momentu banksterzy zaczęli iść na całość. Spekulanci ci spekulowali pieniędzmi tutejszej ludności. Ich klienci byli zadowoleni do czasu jak nie dowiadywali się że ponosili straty , nie raz znacznych zasobów które gromadzili na tak zwaną u nich czarna godzinę, albo jako dodatek do emerytury, potrafiły zniknąć jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w jednej chwili, i proces ten nie ma nic wspólnego z ekonomią tylko bogaci spekulantów!

    Największa między galaktyczna iluzja ekonomiczna
    Pomijając ich pozostałe nieuczciwości na rynku giełdowym, chcemy się skupić na największej iluzji ekonomicznej w jaką wprowadzili lud ten podstępnie pozbawiając go zdrowego rozsądku. Materiały jaki zebraliśmy wyślemy do między galaktycznej komisji prawa, aby mogła zorientować całą naszą galaktykę do czego jest zdolna ludność pozbawiona wszelkiego rodzaju skrupułów, w dążeniu za wszelka cenę do posiadania szczęścia i bogactwa. Aby to zrozumieć wracamy do momentu odejścia mieszkańców Urantii od parytetu Talentów. Poprzedziła to Wojna która rozpoczęła się 26 września 1959 roku, a zakończyła 30 kwietnia 1975 roku według ich kalendarza prezydent zachodniej części tej planety o nazwisku Wixon prowadził wojnę ze wschodnim mocarstwem o nazwie cztero literowej w krainie pod nazwą Mietnam.

    Ogromne koszty tej wojny prezydenci ci pokrywali z: Kraina cztero literowa z wyzysku podbitych narodów na swych zachodnich rubieżach – a zachodnia z dodruku pieniędzy opartych na parytecie talentów a będącymi w obiegu w wymianie towarowej na całej planecie. Dodruk ten spowodował podejrzenia pozostałych prezydentów że kraina ta dopuszcza się malwersacji i w razie zażądania wymiany pieniędzy na talenty, po prostu ich nie będzie posiadała w dostatecznej ilości, narażając część wierzycieli na ogromne straty.

    Prezydent Wixon zapewniał że kraina posiada ogromne zasoby talentów i jest wstanie sprostać żądaniom. Ale pomimo to od szeregu lat udaremnia wszelkie próby jego audytu, do czego była nieformalnie zobowiązana jako właścicielka między kontynentalnego pieniądza. Prezydent krainy Brancji zażądał wymiany pieniędzy na talenty, czym bardzo zdenerwował Wixona. Będący pod ogromną presją prezydent Wixon. Ogłosił w 1971 roku że jego kraina odchodzi od pokrycia pieniędzy w talentach.

    Hm, no i się zaczęła największa iluzja między galaktyczna. Ludność tej planety o zabarwieniu moralnym raczej z dolnej półki, nagle zaufała papierowym pieniądzom.
    Jak to się stało to nasi najwięksi między galaktyczny mędrcy będą do tego dochodzić.
    Najprawdopodobniej jest to wynik sztuk magicznych w wykonaniu banksterów i polityków. Polegającej na szeptaniu uspokajających słów nadziei oraz optymizmu, i ludność połknęła tę przynętę. Bankierzy nie pozostali bezczynni. Doszli do wniosku jak ich starożytni koledzy że po co na Talentach ma zbierać się kurz, jak można w celach zarobkowych wypożyczać innym bankom. Lud zaczął ponownie interesować się talentami tym razem ze względów inflacyjnych, ponieważ pieniądze papierowe pozbawione kagańca talentowego systematycznie zostawały dodrukowywane i tym samym traciły szybko na wartości.

    W związku z tym ożywionym handlem w zachodniej części tej planety zaczęło w skarbcach brakować talentów, ale od czego niewyczerpalna pomysłowość ich banksterów. Zaczęli kreować papierowe talenty za którymi nic nie stało jak tylko głupota nabywców. Nazwali je kontraktami talentowymi na które składało się 100 talentów papierowych, Aby kupić jeden kontrakt (100 talentów) trzeba było kupić najmniej jeden zapłacić równowartość sto prawdziwych talentów, posiadały one tą samą cenę! Otrzymywało się przyrzeczenie że w razie sprzedaży kontraktów sprzedawca otrzyma prawdziwe talenty, podparte to było propagandą że ten sposób jest wygodniejszy i bezpieczniejszy jak również pozbawiony jest dodatkowych opłat za przechowywanie prawdziwych talentów oraz marży dla sprzedawców. Banksterzy zdawali sobie sprawę że w razie paniki i nagłego wzrostu cen nie będą mogli temu zadaniu podołać nawet w marginalnej ilości. Ponieważ wydrukowali ogromną ilość kontraktów około 80 papierowych jednostek kontraktowych do 1 prawdziwego talentu, mieli przygotowaną alternatywę ze zaczną wypłacać w papierowych pieniądzach zwanych od czasu odejścia od parytetu (Fiat Money- łacina czyli „niech się stanie”). Pieniądzu opartym na zaufaniu! Hahaha

    Chcieliśmy przypomnieć w tym miejscu ze każda kraina która w historii ich planety
    odeszła od parytetu talentu, popadała w chaos, inflacje i zubożenie. Ostatnią była kraina położona mniej więcej w połowie pomiędzy zachodem a wschodem i była ojczyzną ich przysmaku (czekolady milka). Lud tej krainy bardzo szybko zorientował się że popełniono głupstwo i wystąpił o przeprowadzenie referendom na temat powrotu do parytetu talentów. My dzięki naszym możliwością wysokiej częstotliwości obliczeniowej możemy wam powiedzieć że do referendum nie dojdzie albo nie przejdzie bo bankierzy zrobią wszystko aby zostało tak jak jest obecnie. Ich bankierzy to wyrachowane, cyniczne kanalie, … może nawet szaleńcy, ale z pewnością nie są głupcami.

    Musimy wam powiedzieć
    Do całkowitego obrazu musimy wam powiedzieć że Elity tej planety dążąc do całkowitego ubezwłasnowolnienia ich mieszkańców i zwiększania swoich dochodów wprowadziły tam globalną gospodarkę opartą na papierowym pieniądzu podpartym zaufaniem, zawnym bolar. W związku z ich niskim moralnym poziomem nic dobrego to wróżyć nie mogło dla ich mieszkańców.

    Planeta ta nie pierwszy raz w ich historii zaczęła się gospodarczo i ekonomicznie dzielić na zachód i wschód. Polegało to na tym że zachód dzięki masowej propagandzie całkowicie zawierzył w takie środki przenoszące wartość jak, wszelkiego rodzaju papierowe przyrzeczenia banksterów i rządów oraz Fiat Money kompletnie odrzucając talenty oraz je wyśmiewając. Chociaż według ich zapewnień posiadali ich duże zapasy. Natomiast wschód podstępnie niby przyjął tą samą drogę, ale niepostrzeżenie zaczął gromadzić wszelkie możliwe dostępne na tej planecie talenty. Należy dodać że z powodu zdjęcia kajdanków (talentowych) i nie kontrolowanej malwersacji planeta pogrążyła się w megatonowa otchłań długu, nie możliwą do spłacenia przez dłużników. Nastąpiła szalona degradacja pieniędzy rezerwowych planety pod nazwą Bolar których emitentem był duża zachodnia kraina, chyląca się z tego powody ku upadkowi jednocześnie pociągając za sobą resztę tej planety. W obronie tego zdegradowanego Bolara planeta została wprowadzona w niesłychanie niespokojny czas, polegający na lokalnych wojnach i zamachach terrorystycznych.

    W związku z tą niepewną sytuacją wschód zaczął agresywnie gromadzić wszystkie dostępne talenty tej planety, gdzie w całej naszej galaktyce zapotrzebowanie pociąga za sobą wzrost ceny. Ale nie na naszej planecie Urantii, tutaj cena zaczęła spadać, dzięki zastosowanym obronnym działaniom zachodu w celu zabezpieczenia przed całkowitym upadkiem zachodnich pieniędzy a szczególnie Bolara. (Gdyby talenty raptownie podrożały to resztki wiary w Bolara by upadły razem Bolarem) My wiemy że to jest tak zwane kupowanie sobie czasu, przed nieuchronną porażka ich systemu monetarnego. Niektórzy mieszkańcy twierdzą że to bardzo droga cena i nie rozsądna decyzja, pozwalając jedynym z najcenniejszych środków jakim są talenty w całej naszej galaktyce na wędrówkę z zachodu na wschód.

    Hahahaha
    Czas na wyjaśnienie naszym wiernym czytelnikom największego finansowego misterium galaktycznego. O tuż banki ustalające ceny na kontrakty i talenty (dzięki kontraktom mogą manipulować ceną) znajdują się w zachodniej części tej planety, pozornie może się wydawać ze zachód zgłupiał i wyprzedaje najcenniejsze co ma. O nie wiemy że można zachód podejrzewać o różny stan umysłowy ale na pewno nie o to że jest głupi.
    Oni doszli do perfekcji iluzji, Gotowi? Tak . Ok. Oni w przypływie swej arogancji ustalają ceny na talenty których już kompletnie nie posiadają !!!!! Wszystkie jakie posiadali wcześniej przehandlowali i znajdują się one obecnie na wschodzie tej planety!! Czymając to w ukryciu przed ludem. Tak to jest. A obecnie talenty jakie wschód kupuje to jest bieżące wydobycie na zachodzie tej planety, tylko małe odpryski pozostają na zachodzie. Kto traci a kto zyskuje? Tracą kopalnie zachodu ogromne pieniądze dzięki manipulacjom cenowym. Zyskują zachodni banksterzy na manipulacji kontraktami talentowymi. A największym wygranym będzie wschód. Szczególnie jak niebawem otworzy sprzedaż talentów (nie kontraktów) na swoim terenie podwyższając ich wartość parokrotnie jednocześnie wiążąc je z pieniędzmi jakie sam emituje. Kiedy to nastąpi, nasze obliczenia wykazują ze przed końcem roku 2014 na waszej planecie. Sytuacja u was jest bardzo napięta i nie ma nic wspólnego z ekonomią i gospodarką, wszystko jest manipulowane)
    Będzie to największe przemieszczenie bogactwa w naszej galaktyce. Zachodnie społeczeństwa doznają szalonego szoku ubóstwa, a powinni się tego spodziewać, bo wszystko u nich papierem jest podparte. No nie całkiem jeszcze mają wojenne zabawki. Które już częściowo między innymi do Polandi zawieźli. Ech ale nasz czas się kończy i musimy udać się w dalszą galaktyczną misje. Życzymy wszystkim mieszkańcom planety Urantii aby ich ominęły atrakcje związane z militariami!, Ale zdajemy sobie sprawę że zachodni drukarze nie zrezygnują z maszyn drukarskich dobrowolnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.