Przejdź do treści

Co Wie JP Morgan? Bank Gromadzi Srebro!

W skarbcach banku JP Morgan Chase znajduje się obecnie ponad 55 milionów uncji fizycznego srebra. Tymczasem jeszcze na początku 2012 roku te zapasy wynosiły mniej niż 5 milionów uncji. Najwyraźniej ktoś w JP Morgan uważa, że srebro to świetna inwestycja – czytamy w serwisie Investing.com.

Po co takie zakupy? Przecież w ostatnim czasie cena srebra sporo spadła. Jeszcze w 2011 roku sięgała nawet 45 USD za uncję, a wczorajszy fixing wyniósł 16,30 dolarów. Inwestycja JP Morgan zdecydowanie się zatem nie opłaciła. Na razie…

W niedawnym liście do akcjonariuszy, CEO banku – Jamie Dimon, napisał, że przed nami kolejny kryzys. A jak wiadomo, w czasach kryzysu ludzie uciekają do bezpiecznej przystani, jaką są metale szlachetne.

Dimon nie ma wątpliwości, że choć każdy kryzys zaczyna się inaczej, nadejście kolejnego załamania na rynku jest nieuniknione. Poprzednie kryzysy wywoływane były przez czynniki geopolityczne (jak ten w 1973 roku), recesję i wzrost stóp procentowych (1980-82), spadki na rynkach surowcowych (koniec lat 80-tych), kryzysy na rynku nieruchomości (wczesne lata 90-te), zawirowania na rynkach azjatyckich (1997), czy różnego rodzaju bańki (2000 – internet i 2008 – nieruchomości).

Spodziewając się powtórki z historii, JP Morgan gromadzi więc srebro. Tylko w ciągu ostatnich dwóch tygodni zwiększył swoje zasoby o kolejne 8 milionów uncji – to ogromne zakupy jak na tak krótki okres. Żeby zobaczyć jak znacząco wzrosły należące do banku zapasy srebra, wystarczy spojrzeć na kwietniowy skok, widoczny na poniższym wykresie:

Co stoi za tak ogromnymi, nagłymi zakupami? O czy wiedzą bankierzy z JP Morgan? Być może ma to związek z wprowadzonymi ostatnio restrykcjami obrotu gotówkowego, które mogą wyrażać brak zaufania banku do papierowego pieniądza.

Ciekawostką może być natomiast fakt, że całkowita wartość aktywów pozostających pod kontrolą JP Morgan Chase równa się wartości PKB Wielkiej Brytanii.

17 komentarzy do “Co Wie JP Morgan? Bank Gromadzi Srebro!”

  1. Dobrze, że też idę w ślady JP Morgana… Srebro, które rzeczywiście do swoich historycznych wycen teraz jest bardzo tanie bardzo zachęca do zakupu.. tym bardziej, że nawet sam designe monet jest już fajną uciechą dla oka… a jeszcze spełnia funkcję zabezpieczenia gotówki na przyszłość w razie kryzysu

  2. JP Morgan jako lider bankowości inwestycyjnej oraz jeden z największych holdingów finansowych na świecie z kapitałem własnym wynoszącym prawie 750 mld złotych (!) dobrze wie co robi powiększając swoje rezerwy srebra o tak znaczące ilości, co zwiastuje wzrosty cen srebra w dłuższej perspektywie czasu

  3. Srebro jest niedowartościowane co oznacza, że prędzej czy później skoczy. I to znacząco. Jak widać bank już się na ten skok przygotowuje

  4. Skoro ma nadejść kolejny kryzys to dobre posunięcie…Jako lider bankowości na pewno wie co robi…powinno dać nam to do myślenia..srebrne monety zaczynają się od naprawdę niewielkich kwot a mogą nam wypracować spory zysk w przyszłości.

  5. Poczekamy , zobaczymy. Srebro jest dosyć mocne obserwowane przez inwestorów co widać każdego dnia. JP Morgan doskonale wie co robi.

  6. Dlaczego to srebro jest takie tanie? Wszyscy wszędzie ogłaszają, że jest tanie, niedowartościowane, że skończą się niedługo światowe zasoby…Jak te wszystkie informacje mają się do ceny?

  7. Wydaje mi się że to co mogło zachęcić pana Morgana, to cena. Mogła to być taktyka, wyczekanie odpowiedniej ceny na duże zakupy :)

  8. Jest to ciekawy fakt że JP Morgan robi aż tak wielkie zakupy. Kryzys jest nieunikniony a zawsze dobrym zabezpieczeniem są metale szlachetne jak niektórzy zauważyli. Jak na razie srebro jest w dobrej cenie i warto zainwestować parę groszy w ten kruszec.

  9. JP Morgan jako jeden z największych holdingów finansowych na świecie na pewno dobrze wie co robi i to posunięcie powinno dać do myślenia inwestorom na całym świecie.

  10. Nie wie dużo więcej niż my nie od dziś nt niedoszacowanego mocno srebra. Ile razy można odkrywać Amerykę ;) No chyba, że szykuje się jakiś pewny skok giiiiigant.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.