Przejdź do treści

Spekulacje, Presja i Silny Opór: Analiza Rynku Złota

Ostatni tydzień notowań po raz kolejny udowodnił nam bardzo dużą podatność rynku na spekulacje, dotyczące planowanego terminu podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Mimo bardzo dużej presji ze strony amerykańskiej waluty i tamtejszego rynku pracy, złoto zdołało jednak utrzymać się powyżej $1200 za uncję.

Poniedziałkowa sesja przebiegała w dość nietypowych warunkach. Ze względu na trwające Święta Wielkanocne, część głównych gospodarek świata wyłączona była z handlu. Dla handlujących, pierwsza sesja w tym tygodniu była pierwszą szansą na rynkową weryfikację piątkowych danych o zasiłkach dla bezrobotnych w USA. Odczyt niespełniający oczekiwań i poważnie podważający rychłą podwyżkę stóp procentowych, pozwolił zbliżyć się do $1220 (ok. 4624 PLN) za uncję już w pierwszej części dnia. Tak nagły i intensywny wzrost nie wytrzymał próby i ugiął się pod presją amerykańskiej waluty, a złoto skończyło dzień wynikiem ok. $1214 (ok. 4601 PLN) za uncję złota.

Kolejną sesję rozpoczęliśmy od informacji o braku zmian wysokości stóp procentowych w Australii oraz Indiach. W obliczu braku odczytów kluczowych danych, liczne głosy kolejnych przedstawicieli amerykańskiej Rezerwy Federalnej, dotyczące podwyżki kosztów pieniądza już w czerwcu, zdały się zdominować nastroje panujące na rynku. Mimo chwilowego odbicia, żółty metal zakończył kolejną sesją pod kreską przy wycenie na poziomie ok. $1208 (ok. 4578 PLN) za uncję.

Siła amerykańskiej waluty najsilniej dała się we znaki inwestorom w trakcie środowego handlu. Po bardzo stabilnej azjatyckiej sesji, reszta dnia przebiegała pod wyraźne dyktando sprzedażowe. Dodatkowo, spadki pogłębione zostały przez gigantyczne zwiększenie amerykańskich rezerw naftowych, które wraz za ceną ropy, obniżyło wycenę wszystkich surowców. Po chwilowym odbiciu do ok. $1206 (ok. 4570 PLN) za uncję, królewski kruszec ugiął się pod ciężarem dolara i sesja zakończona została wynikiem ok. $1203 (ok. 4559 PLN) za uncję.

Czwartkowa sesja rozpoczęła się już od intensywnej wyprzedaży w trakcie nocnego handlu. W oczekiwaniu na najnowsze dane o liczbie nowych zasiłków dla bezrobotnych w USA, inwestorzy wyraźnie skłaniali się ku wzmocnieniu rynku pracy, obniżając wycenę złota nawet do ok. $1195 za uncję. Chwilowe odbicie sięgające nawet ok. $1202 (ok. 4555 PLN) za uncję nie przetrwało konfrontacji z realnymi danymi. W ostatnim okresie, złożonych zostało 281 tys. nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, czyli mniej niż prognozowane 285 tysięcy. Nieznaczna poprawa wystarczyła, aby rynek znów zaczął obawiać się szybkiego podwyższania stóp procentowych, a cena przywrócona została do poziomu ok. $1195 (ok. 4529 PLN) za uncję.

Spekulacje, co do terminu podwyżki stóp były także głównym motorem napędowym zmienności cen w trakcie ostatniej sesji w tym tygodniu. Po płaskim starcie, informacja o wzroście cen amerykańskiego eksportu na nowo odwiodła inwestorów od obstawiania za lipcową podwyżką, a złoto miało w końcu miejsce do wyraźnego wzrostu. Po intensywnych zakupach w drugiej części dnia, zwyżka cenowa zakończona została dopiero przy ok. $1208 (ok. 4578 PLN) za uncję żółtego metalu, zamykając tym samym poświąteczny tydzień notowań.

W nadchodzącym tygodniu kluczową kwestią będzie dalszy rozwój notowań dolara amerykańskiego. Silna końcówka tygodnia w wykonaniu tej waluty nie zdołała w pełni odbić się na cenie kruszcu, zdominowanego szałem zakupowym, co powinno poskutkować spadkami na początku tygodnia. Szczególną uwagą należy objąć dane o sprzedaży detalicznej i rynku pracy w Stanach Zjednoczonych oraz inflację Strefy Euro. Dodatkowo, coraz większą rolę w nastrojach panujących na rynku odgrywają komentarze poszczególnych członków Fed-u, mogące podpowiadać o dalszym kierunku prowadzenia polityki monetarnej.

Paweł Żuk
Główny analityk
Inwestycje Alternatywne Profit S.A.

12 komentarzy do “Spekulacje, Presja i Silny Opór: Analiza Rynku Złota”

  1. Czyli nie jest tak źle. Złoto w momencie pisania tego postu stoi 1199,50 USD. Od dłuższego czasu mamy jego cenę w okolicach 1200 usd. Czyli ten metal jest solidnym gwarantem wartości naszych oszczędności.

  2. W tym momencie utrzymuje się na w miarę równym poziomie i jego wahania nie są aż tak duże co w połączeniu z dolarem daje nam cały czas podobna cenę zakupu.

  3. Nie ma co spekulować, trzeba inwestować. Bankierzy z FED zrobiliby wszystko co trzeba, a żeby to dolar był złotem, a złoto dolarem. Pierwszy etap jest prosty. Wystarczy nie dodrukowywać. Niestety pragnienie wystawiania przez FED kolejnych czeków bez pokrycia jest większe niż rozsądek, a może to już na tym etapie konieczność. Nie na próżno się mówi że apetyt rośnie w miarę jedzenia :)

  4. Spoglądając na ostatni czas wygląda to dość zachęcająco. Nie bez kozery myślę i inwestorzy krótkoterminowi powrócili na rynek złota ;)

  5. W tym tygodniu da się już zauważyć korektę po tych spekulacjach, złoto lekko potaniało chociaż dolar cały czas trzyma się w okolicach 3,80 i nie zamierza odpuścić.

  6. Raczej na próżno czkać na moment w którym złoto osiągnie 4200zł za uncję, wręcz przeciwnie wszystko wskazuje na to, że 4700zł to kwota bazowa od której będą ewentualne wzrosty..

  7. Ceny od jakiegoś czasu są bardzo równe. Zobaczymy co przyniosą najbliższe dni.
    Nie jest źle ale może być jeszcze lepiej prawda ?

  8. Zdecydowanie ten tydzień nie należał do złota. Każdego dnia obserwowaliśmy spadek, a nawet w skali tygodnia złoto skończyło pod przysłowiową „kreską”. Głownie na cenę złota składały się nieprzerwane obawy podwyżki stóp procentowych oraz wciąż mocny dolar.

  9. Płynie łódź moja wzburzonym morzem,
    brzegu nie widać wiatr z żagle
    Inny by pewnie juz stracił głowę
    Ja się tylko śmieję! :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.