Przejdź do treści

„Złoto To Jedyne 100% Zabezpieczenie”

Rubel nadal jest w tarapatach, a rosyjskie rezerwy walutowe topnieją i na koniec kwietnia wynosiły 356 miliardów dolarów. Centralny Bank Rosji (CBR) wciąż jednak konsekwentnie wymienia waluty na złoto. Jak wynika z najnowszych danych, w kwietniu Rosjanie kupili kolejne 300 tysięcy uncji kruszcu (ok. 9,3 t), zwiększając swoje rezerwy do poziomu 40,1 miliona uncji czyli ponad 1247 ton.

Kontynuacja takiej polityki, pomimo osłabienia własnej waluty, spadku cen ropy i nałożonych przez Zachód sankcji, to sygnał, że Rosjanie są głęboko przekonani o jej słuszności.

W niedawnym przemówieniu skierowanym do Dumy Państwowej, zastępca przewodniczącego CBR Dmitry Tulin podkreślił nieocenioną rolę kruszcu jako ubezpieczenia przed czynnikami zewnętrznymi.

– Z jednej strony ceny złota ulegają wahaniom, z drugiej jednak, złoto daje 100-procentową gwarancję zabezpieczenia przed prawnymi i politycznymi zagrożeniami – powiedział decydujący o polityce monetarnej mocarstwa Tulin.

Jak podkreśla agencja Reuters, polityka zakupów złota i zmniejszania ilości posiadanych przez Rosję amerykańskich bonów skarbowych może być częścią polityki „de-dolaryzacji”, którą Rosja dość energicznie uprawia dziś wraz z Chinami.

Dla świata rosyjska determinacja może być lekcją. Inwestorzy, którzy pójdą śladem Rosjan i podzielą ich przekonanie o 100-procentowym bezpieczeństwie inwestycji w złoto, mogą bowiem sporo zyskać.

W przypadku nadejścia poważnego kryzysu, złoto znajdujące się poza systemem bankowym będzie jedynym zabezpieczeniem zarówno dla osób prywatnych, jak i przedsiębiorstw, a nawet całych krajów.

21 komentarzy do “„Złoto To Jedyne 100% Zabezpieczenie””

    1. Czy tylko mi właśnie się skojarzyły słowa mistrza Obi wana Kenobiego, które skierował do młodego Luka dając mu miecz świetlny?

  1. Złoto jest pewna i sprawdzoną od lat lokatą kapitału.
    Przy takiej lokacie można spać spokojnie nie martwiąc się o „jutro”

  2. Jak to powiedział mi jeden z klientów: „Nie patrzę na złoto jako na inwestycję – inwestuję w firmę, nieruchomości i na giełdzie. I dobrze od lat bardzo dobrze na tym zarabiam. Ale gdybym w wyniku krachu to wszystko stracił, to ze zgromadzonego złota przeżyję spokojnie aż do śmierci. Bo wie Pan, złoto to dla mnie ochrona, której nie sprzedaję, nie mam zamiaru z niego korzystać, ale, jakby co…”. Coś w tym jest:)

  3. A kiedy Polska zacznie zwiększać swoje rezerwy ?? od dłuższego czasu posiadamy raptem 104 t rezerw w złocie i nic nie dokupujemy…

    1. No trochę strach – strasznie słabo jesteśmy „spolisowani”… Dlatego nie pozostaje nic innego jak wziąć sprawy we własne ręce nie licząc na ruchy rządzących.

  4. Popieram, kiedy my zaczniemy mądrze myśleć ? 104…aż żal myśleć, a pieniądze wypływają na prowizje rządowe… ;( nasze pieniądze…

  5. a ja jestem szaleniec i nie bawie sie w dywersyfikacje! moj portfel to 85% metale w tym ponad 60% AU reszta to gotowka :)

  6. Niemcy dokupują, Rosja dokupuje…dlaczego Polska stoi w miejscu? Wyglądamy bardzo marnie przy zasobach sąsiadów:(

    1. Aniu, nie chcę być czarnowidzem, ale raczej lepiej nie będzie… Z pustego w próżne nie nalejesz… Dlatego powiedzenie „Umiesz liczyć – licz na siebie” jest jak najbardziej na czasie…

  7. Nic się na tym świecie nie zmienia od pokoleń. Kto ma rezerwę w kruszcu śpi spokojnie. A kto jej nie ma, ten nie zna godziny kiedy go życie zaskoczy.

  8. Zwiększanie zasobów złota przez Rosję zaczęło się ok 2007r czyli mniej więcej wtedy, kiedy zaczął się ogólnoświatowy kryzys, co potwierdza nam tylko sens kupowania złota, szczególnie podczas niepewności gospodarczej i konfliktów na świecie…

  9. Nie podlega to najmniejszej dyskusji, iż w dobie kryzysu to własnie złoto będzie wyznacznikiem wartości. Jeżeli Rosjanie bardzo w to wierzą to, na pewno tak będzie, ponieważ sam fakt zakupu złota, dał im poczucie bezpieczeństwa. W dobie słabego Rubla, to i tak słuszne posunięcie ze strony Rosji, chociaż osobiście śmiem uważać, że tak naprawdę Rosja, zawsze ma w zanadrzu „plan B”, który może mieć skutki ogólnoświatowe.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.