Przejdź do treści

Azjatycka Masakra: Analiza Rynku Złota

Za nami najbardziej dotkliwe spadki w tym roku. Fatalny start notowań na rynkach azjatyckich poskutkował w minionym tygodniu obniżeniem wyceny złota w okolice 1100 USD, czyli do ok. 5-letnich minimów.

Poniedziałkowy poranek nie mógł wyglądać gorzej niż to, co na swoich monitorach zobaczyli inwestorzy spoza Azji, którzy dopiero rozpoczynali handel. Kiedy rynek spodziewał się delikatnego wybicia, spowodowanego bardzo słabym zamknięciem piątkowej sesji, otwarcie notowań w Szanghaju zafundowało inwestorom prawdziwy koszmar. Zaledwie w ciągu 2 minut zaobserwowaliśmy ponad 5-proc. spadek ceny złota, a najbardziej okazyjne transakcje zawierane były w okolicach nawet ok. 1080 USD (ok. 4045 PLN) za uncję. Tak gwałtowne obsunięcie ceny spowodowane było jednorazowym rzuceniem w rynek ponad 5 ton kruszcu (normalny wolumen transakcji w tak krótkim czasie nie przekracza 25 kg) oraz uruchomieniem wielu oczekujących zleceń typu stop, które w normalnych warunkach rynkowych pozostałyby nieaktywne.

Mimo, próby odrobienia tak drastycznych strat w trakcie europejskiej sesji, nastroje inwestorów wyraźnie pogorszyły się, a sentyment rynku jasno dawał znaki o rozpoczynającej się dalszej, lawinowej wyprzedaży. I tak, po odbiciu sięgającym ok. 1115 USD (ok. 4176 PLN) za uncję, końcówka sesji znowu przebiegała pod znakiem wyprzedaży, obniżając notowania kruszcu do ok. 1095 USD (ok. 4101 PLN) za uncję.

Wtorkowa sesja przyniosła nowe nadzieje na odrobienie strat. Zaraz po ponownym przekroczeniu granicy 1105 USD (ok. 4139 PLN) za uncję, byliśmy świadkami kolejnej fali sprzedaży, sprowadzającej cenę kruszcu do 1098 USD (ok. 4113 PLN) za uncję.

Kolejny dzień przyniósł nam kontynuację wyprzedaży, lecz tym razem inwestorzy oczekiwali również na najnowsze dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. W związku z ponad 3-proc. wzrostem sprzedaży domów z rynku wtórnego, spadek ceny metalu zatrzymany został zdecydowanie niżej niż dzień wcześniej, przy ok. 1088 USD (ok. 4075 PLN) za uncję.

Tak pogłębiony dołek okazał się wyraźną zachętą do spokojnego uzupełniania dalszych zapasów kruszcu. Jednak po ponownym pokonaniu granicy 1100 USD, publikacja najnowszej liczby złożonych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA przekreśliła szanse na pozytywny scenariusz. W ostatnim tygodniu złożono o ponad 25 tys. mniej wniosków, niż prognozowano, co inwestorom zasugerowało nieuchronna podwyżkę stóp procentowych jeszcze w tym roku. Na fali tych informacji, cena złota znowu załamała się, wytrzymując jednak opór dnia poprzedniego na poziomie 1088 USD za uncję.

Najniebezpieczniejszym dniem dla bulionowych inwestorów był zdecydowanie piątek. Już w pierwszej części sesji inwestorzy wyceniali złoto nawet poniżej 1080 USD za uncję. Jednak bardzo słaby wynik sprzedaży nowych nieruchomości w USA, kolejne niepokojące doniesienia MFW o Grecji oraz czysto psychologiczny poziom zamknięcia tygodniowych notowań przełożyły się na bardzo silne wzrosty w końcówce sesji i w efekcie złoto osiągnęło poziom ok. 1098 USD (ok. 4113 PLN) za uncję.

W kolejnym tygodniu poznamy odpowiedź, czy ostatnie spadki były wynikiem czystej spekulacji, czy może konsekwencją długoterminowego trendu spadkowego. Sytuacja w szczególności może się poprawić po ostatnim komentarzu Światowej Rady Złota, zachęcającym do dalszych zakupów, ogromnemu popytowi azjatyckiemu, czy sabotowaniu sprawy Greckiej przez MFW. Szczególną uwagą należy także objąć azjatyckie parkiety, gdzie ostatnia masakra chińskich akcji wcale nie musiała zostać zakończona, a każde jej pogłębienie poskutkuje odpływem kapitału do bezpiecznych aktywów.

Paweł Żuk
Główny analityk
Inwestycje Alternatywne Profit S.A.

10 komentarzy do “Azjatycka Masakra: Analiza Rynku Złota”

  1. Spadek złota jest zachętą do kupowania i inwestowania w złoto, spekulanci niech uważają,bo i tak złoto odbije się w niedługim czasie. Póki co kupujmy i jeszcze raz kupujmy…

  2. to, że złoto odbije się i pójdzie w gorę to jest pewne i ludzie zapominają o tym,
    że spadki w dużej mierze są spowodowane strachem przed samymi spadkami
    i wyprzedawaniem kruszcu, kiedy strach na rynku minie to złoto znowu poszybuje
    w górę

      1. Chodziło mi o spekulacje,nie manipulacje:)Źle to ujęłam:) Wpływają one na to,że cena leci na dół. Zgadzam się z Tobą Karol,że ludzie ze strachu zapominają ,że zakup złota to inwestycja długoterminowa…niestety tak się dzieje i trzeba ten okres przeczekać,nie panikować…

  3. Trend spadkowy raczej nie ma większych szans na utrzymanie, bardziej prawdopodobna jest stabilizacja na pułapie ok 1050-1100 usd/oz i późniejsze wzrosty …

  4. Niska wycena złota powinna i miała za zadanie zachęcić nas do większych niż zwykle zakupów, tymczasem u pewnej części osób pojawiły się spore wątpliwości, dotyczące dalszego inwestowania w królewski metal – słusznie ?

    1. Zawsze warto mieć część swej siły nabywczej ulokowaną w czymś innym niż waluta. Złoto jest najlepszym nośnikiem tej siły nabywczej. Ergo – opłaca się w nie inwestować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.