Przejdź do treści

Złoto Nazistów Odnalezione Pod Drzewem!

Niemiecki archeolog-amator przypadkiem natrafił na historyczną kolekcję złotych monet wartych ok. 200 tysięcy złotych. Eksperci uważają, że skarb zakopano w czasach hitlerowskich, być może tuż po II wojnie światowej.

Uzbrojony w wykrywacz metali, Florian Bautsch znalazł monety w dziurze wśród korzeni drzewa na północy Niemiec. Amatorowi udało się wydobyć dziesięć złotych numizmatów, ale gdy na miejscu zjawili się profesjonaliści – odkryto kolejnych 207.

Złote monety z Francji, Belgii, Włoch i Austrowęgier pochodzą z lat 1831-1910 i są w doskonałym stanie. A to dlatego, że pakunki były bardzo dobrze zabezpieczone. Znajdowały się na nich aluminiowe plomby, na których widnieją swastyki i napisy „Reichsbank Berlin 244”. Według ekspertów powstały one po 1940 roku.

Skarb znajdował się wśród korzeni ok. 50-letniej sosny, która wyrosła już po jego zakopaniu. Oznacza to, że monety ukryto tu pod koniec wojny lub tuż po jej zakończeniu – powiedział agencji Reuters Mario Pahlow, miejscowy archeolog.

Ekspert dodaje, że złoto zapewne należało do rezerw Reichsbanku, a fakt, że zostało zakopane wskazuje, że zostało z banku skradzione. Co więcej – złodziejem najprawdopodobniej był ktoś, kto pracował dla banku III Rzeszy.

17 komentarzy do “Złoto Nazistów Odnalezione Pod Drzewem!”

  1. To się nazywa lokata długoterminowa ;)
    Swoją drogą ciekawe, czy w Niemczech, tak jak u nas, tego typu znalezisko przechodzi na rzecz skarbu państwa a znalazca słyszy „dziękujemy”?

  2. Naziści grabili podbite kraje i skazanych na zagładę Żydów. Do dziś nie odnaleziono sporej części skarbu III Rzeszy. I proszę pod sosenką odkryto spory majątek :) Reichbank był zobowiązany wprowadzać do obrotu majątek zdobyty przez „przemysł śmierci” . Ciekawe znalezisko, ale oparte na brutalnej historii.

    1. Historia rzeczywiście bardzo brutalna, ale jakby nie patrzeć złoto nie jest
      temu winne.
      A swoją drogą taka kolekcja ładnie wygląda na jakiejś wystawie,
      nawet jeśli jest muzealna a nie moja własna (chociaż u mnie prezentowałaby się stanowczo lepiej :D).
      Gdyby było chociaż znaleźne to bym zrobił sobie wycieczkę wzdłuż niemieckiego
      frontu i poszukał z wykrywaczem paru takich kolekcji

  3. Szczęściarz z tego Archeologa- amatora :) Szkoda, że znaleźne nie jest jego. Ale może dostał jakąś nagrodę za uczciwość ;)

  4. Ale znalezisko! Ciekawe, czy pozwolili zatrzymać Panu Bautsch monetki… Jutro lecę po wykrywacz do sąsiada i będę biegała po lesie :D

  5. Ktoś zrobił sobie skrytkę depozytową pod sosną, ale jak widać nie zdążył odebrać zawartości. Ciekawe, czy ten Pan Bautsch dostał parę euro znaleźnego na otarcie łez?

  6. Pamiętajcie tylko że bieganie z wykrywaczem po lesie nie jest do końca legalne, albowiem wszystko co pod ziemią i tak należy do Państwa. Dlatego pojawianie się z wyżej wspomnianym sprzętem pachnie próbą okradzenia Państwa z zakopanych lokat bardzo długo terminowych :)

  7. Właśnie też chciałem napisać, że bieganie z wykrywaczem jest nielegalne ale widzę, że ktoś mnie ubiegł. Dodam jeszcze, że Pan Bautsch jest Niemcem. Tam jest inna kultura. Polak by schował i tyle, Niemiec natomiast odda Państwu i się będzie cieszył, że zrobił dobry uczynek. I od razu widać różnicę w zaufaniu dla rządu.

  8. Fajnie,że monety wyszły na światło dzienne:) Podejrzewam,że tak jak w Polsce, znalazca dostał symboliczne „dziękuję”. Chyba,że Niemcy się szarpnęli i wypłacili znaleźne:P

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.