Przejdź do treści

Złoto z Drukarek 3D?

Według ekspertów – przyszłość drukarek 3D uzależniona jest od drukowania metalu. Najnowszy raport Research and Markets and IDTechEx pokazuje, że metale są najszybciej rozwijającym się segmentem drukowania 3D z 48-procentowym wzrostem sprzedaży specjalistycznych drukarek i 32-procentowym wzrostem sprzedaży komponentów!

Tworzenie elementów metalowych jest jedyną szansą na to, aby druk 3D stał się rentowny w masowej produkcji. Plastikowe elementy znalazły już szeroką gamę zastosowań w budowaniu wszelakich prototypów oraz w edukacji. Jednak dopiero wykorzystanie metalu otworzy tej technologii drzwi do produkcji przemysłowej z prawdziwego zdarzenia i zapewni popularyzację we wszystkich branżach.

W związku z niesamowitą dokładnością wykonywania skomplikowanych elementów, a także nadal stosunkowo wysoką ceną – metalowy druk 3D w pierwszej kolejności zaadoptowany został w biotechnologii i aeronautyce, które odpowiadają aż za 31 proc. światowego obrotu tytanem!

Z czasem technologia ta dostrzeżona została także przez branżę złotniczą, która doczekała się nawet specjalnie dostosowanych drukarek, wykorzystujących metale szlachetne! Garstka jubilerów już dziś jest w stanie spełnić nawet najbardziej skomplikowane marzenia klientów i wytwarzać wielowymiarowe wyroby biżuteryjne.

Zainteresowanie rośnie również ze strony mennic, które podejmują pierwsze próby drukowania monet i sztabek. W efekcie, złoty pył, będący podstawowym surowcem druku, już dziś odpowiada za 49 proc. udziału w rynku wszystkich wkładów do drukarek.

16 komentarzy do “Złoto z Drukarek 3D?”

  1. No to szykuje się „prawdziwa rewolucja” w jubilerstwie, jeśli koszty będą odpowiednio niskie to jubilerzy „klasyczni” będą się zajmować rękodziełem przez co ich arcydzieła będą jeszcze droższe

  2. Drukarki 3d to przyszłość. Już niedługo nic nie będzie realnie dostępne tylko będą sprzedawane schematy do drukowania w domu na własną rękę.

  3. To jest smutna przyszłość. Nic już też nie będzie oryginalne (biżuteria, monety etc), bo nie będzie wiadomo, czy przypadkiem nie pochodzi od ziutka z jego drukarki 3D

  4. Wow, szykuje się prawdziwa rewolucja technologiczna. Masz rację Karol, że klasyczni jubilerzy będą wytwarzać rękodzieła warte fortunę.

  5. Wszystko jest ok dopóki drukarki sprawdzają się w masowej produkcji, czy upraszczają życie naukowcom. Dla mnie pozostaje obawa czy kolejny świetny pomysł, nie będzie kolejnym, który w złotym interesie narobi sporo zamieszania. Czy dla proponowanej przez mennice, produkcji z zastosowaniem drukarki 3D złotych monet i sztabek – oznaczało by to spadek kosztów produkcji ??

  6. No to potem Open Jubiler (i projekty wyrobów dostępne i rozwijane za darmo;) i „Kochanie, który pierścionek Tobie wydrukować?” ;)

  7. Fakt, jubilerstwo zostało niesamowicie udoskonalone, ale jaja Petera Carla Fabergé wydają się nie do podrobienia – każde z nich jest unikatowe :)

  8. Szerokie zastosowanie złota będzie powodowało coraz większy popyt, a jak wiemy złota nie da się dodrukować. Coraz szersze zastosowanie może oznaczać coraz wyższą cenę kruszcu, a co za tym idzie profity dla osób posiadających swoje oszczędności właśnie w królewskim kruszcu

  9. Proponowałbym przyjąć na głowę kubełek zimnej wody i jeszcze raz spojrzeć na temat bardziej obiektywnie. Stosowanie drukarek 3D w przeróżnych dziedzinach naszego życia jest już dostępne. Sam korzystam z tej technologii w drukowaniu prototypowych modeli. Mimo że rozmawiamy o drukarce 3D do plastiku, to i tak koszty są dość duże. Do dziś nie opłaca się wykonywać seryjnie tę metodą modeli. Technologia sprawdza się, lepiej lub gorzej, w wyprodukowaniu pierwowzoru, którego potem powiela się metodami najczęściej odlewowymi. Napisałem że lepiej lub gorzej bo rozdzielczość takiego wydruku pozostawia czasami wiele do życzenia. Dodatkowo czas wydruku to często kilka do kilkunastu godzin w zależności od skomplikowania projektu.
    Dla tego jeszcze bardzo długo będziemy podziwiać kunszt jubilerski i menniczy!

  10. Technologia druku 3D budzi zainteresowanie. Natomiast dziś wraca się do starych metod rzemieślniczych i podziwia się wyrób stworzony własnymi rękami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.