Złoto, srebro i bezlitosne koło historii

Odbijający się czkawką do dziś kryzys finansowy z 2008 roku często porównuje się do Wielkiego Kryzysu lat 30-tych ubiegłego wieku, czy recesji na fali paniki roku 1893 roku. Peter Frankopan, historyk z Oxfordu, opublikował niedawno książkę pt. „Jedwabne Szlaki: Nowa historia świata”, która przywodzi na myśl jeszcze jedno, sięgające znacznie dalej porównanie…

Autor pisze o XV-wiecznej historii, zestawiając ze sobą dwa światy – Chiny i Europę. O opisywanych przez niego czasach mówi się dziś „wielki głód bulionu”, „ekonomiczna depresja Renesansu” czy „Wielka Depresja Średniowiecza”. Niezależnie od nazwy – było źle.

Jak pisze autor, na Starym Kontynencie brakowało pieniędzy, gospodarki się kurczyły, a część Europejczyków wieszczyła rychły koniec świata. Tymczasem w Chinach wszystko na pozór wyglądało dobrze.

Popyt na przyprawy, jedwab i inne luksusowe produkty był wysoki. Problem w tym, że choć nie zmieniły się gusta, rynkowi, który miał chłonąć chińskie produkty – Europie – skończyły się pieniądze.

Dodatkowo, ponieważ chińscy urzędnicy nie byli dobrze opłacani, ich praca nie była efektywna, a przez kraj przelewały się skandale korupcyjne. Co gorsza, nawet gdyby wszystko działało prawidłowo, podatnicy nie mieli szans nadążyć za irracjonalnym zachowaniem władz. Wydatki rosły bowiem w oparciu o założenie, że dochody państwa również będą nieustająco rosły. Tak się nie stało, Europa przestała kupować.

Na Starym Kontynencie, z powodu epidemii, niekorzystnych zmian klimatu, głodu i wojen nastąpił spadek ludności. Nastał też czas „głodu bulionu”, czyli braku złota i srebra. Podaż pieniądza nie mogła nadążyć za popytem.

Dziś dostrzec można pewne podobieństwa. Złoto i srebro nie są już podstawą systemu pieniężnego, a banki centralne mogą wyprodukować tyle pieniądza, ile zapragną. Jednak jakimś sposobem doszło do sytuacji, w której kolejne kraje sięgają po desperackie rozwiązania, by zachęcić ludzi do wydawania pieniędzy. Produkuje się więcej, niż ludzie chcą kupić.

W drugiej połowie XV wieku, dzięki względnemu spokojowi geopolitycznemu i złagodzeniu klimatu, Europie udało się wydostać z depresji. Wkrótce potem odkryto Amerykę, dzięki czemu udało się pozyskać ogromne zasoby srebra i złota. To właśnie one pozwoliły na rozpoczęcie ery dobrobytu i rozwoju zachodniej Europy. Tymczasem w Chinach rozpoczęła się długa era stagnacji.

Ciekawe, co o dzisiejszych czasach pisać się będzie za kolejne 600 lat…

Na podstawie: Bloomberg View