Skarby z „gorączki złota” na Alasce na sprzedaż

Długo poszukiwany skarb wydobyty niedawno z wraku parowca zatopionego u wybrzeży Alaski trafił na sprzedaż – złoto z czasów słynnej gorączki można dziś kupić za 4 miliony dolarów.

To była historia jak z filmów – na pokładzie wraku SS Islander znajdowała się najprawdziwsza skrzynia pełna skarbów. Ten luksusowy, ponad 70-metrowy parowiec, zatonął w 1901 roku, w drodze ze Skagway do Victorii w Kolumbii Brytyjskiej. Pasażerami rejsu byli między innymi poszukiwacze złota, a w ich bagażach kryły się cenne samorodki. Statek nigdy nie dotarł jednak do celu. Po uderzeniu w skałę lub wierzchołek góry lodowej poszedł na dno w ciągu zaledwie 20 minut, zabierając ze sobą życie ponad 40 osób i wiezione przez nie skarby.

Po kilku nieudanych próbach wyłowienia cennych przedmiotów, pierwsze sukcesy przyszły w 2012 roku. Pracujące wspólnie firmy Ocean Mar i MK Salvage Venture, przy użyciu ogromnych szczypiec wyciągnęły na powierzchnię ważącą blisko 40 kg skrzynię. W niej znajdowały się m.in. oryginalne skórzane sakiewki pełne złota o łącznej wadze blisko 1200 uncji.

Sam kruszec jest dziś wart ok. 1,5 miliona dolarów, ale historyczne znaczenie skarbu jest większe, stąd i cena poszybowała w górę. Większa może być także ilość zatopionego złota, dlatego na wraku SS Islander będą trwały dalsze prace poszukiwawcze. Jeden z raportów pokładowych mówi nawet o ponad 13 tys. uncji złota, więc póki na dnie pozostały nieodkryte obszary – gorączka złota trwa!

na podstawie: Alaska Dispatch News