Przejdź do treści

Złoto na głowie, czyli krótka historia korony

Słowo „korona” pochodzi od łacińskiego „corona”, oznaczającego wieniec wkładany na głowę władców. Pierwotnie korona miała formę wieńca laurowego, później obręcz wykonywano już ze złota, które wciąż chętnie zdobiono elementami roślinnymi.

Korony od zawsze przygotowywane były z wielką skrupulatnością, bo atrybut wykonany dla jednego władcy przechodził także na jego następców. Trafiała do nich zresztą cała kolekcja cennych nakryć głowy – inne były korony koronacyjne, do przyjmowania hołdów, osobiste, grobowe. Różniły się także korony dla króla i królowej.

Mimo tej różnorodności, od schyłku średniowiecza obowiązują tylko dwie formy koron: otwarta i zamknięta. Te pierwsze mają otwarte obręcze w formie kolistej lub złożone są z odrębnych płytek. Z obręczy wyrastają heraldyczne lilie albo liście, co nawiązuje do biblijnej symboliki czystości i życia wiecznego.

Korona zamknięta różni się od otwartej spiętymi obręczami, na których przecięciu znajduje się jabłko z krzyżem. Taki typ korony wykorzystywany był początkowo tylko przez cesarzy i papieży, a przyjęcie takiej korony oznaczało pełnię władzy suwerennej.

Nałożenie korony na głowę pomazańca było najważniejszą czynnością procesu koronacyjnego. Był to jednocześnie obrzęd liturgiczny i polityczny, sakralny i świecki. Przyjęcie korony oznaczało „chwałę świętości oraz cześć i dzieło mocy”, symbolizując związek monarchy z Bogiem.

Polska uzyskała pierwsze insygnia królewskie w roku 1000, kiedy Otton III włożył na głowę Bolesława Chrobrego cesarski diadem. Pierwsza koronacja tego władcy odbyła się w Archikatedrze Gnieźnieńskiej w 1025 roku.

Korona Chrobrego, wykonana na koronację Władysława I Łokietka, złożona była z dziesięciu złotych segmentów, łączonych zawiasami i sztyftami, dzięki czemu można ją było powiększać i zmniejszać. Od góry koronę zamykały dwie złote obręcze, na których skrzyżowaniu zamocowany był glob z krzyżem. Całość zwieńczona była liliami i wysadzana drogocennymi kamieniami: szafirami, rubinami, szmaragdami i perłami.

Ostatni raz historyczna polska korona użyta została podczas intronizacji Stanisława Augusta Poniatowskiego. Niestety, w czasie rozbiorów została zrabowana. W 2003 roku naukowcy z Nowego Sącza stworzyli jej replikę, co było nie lada wyzwaniem, bo musieli odtworzyć mnóstwo dawnych szlifów kamieni i opraw.

Jednym z najtrudniejszych do odtworzenia elementów był szmaragd w kształcie tarczy, na którym widniał wizerunek lwa. Ostatecznie udało się uzyskać zaplanowany efekt, do rekonstrukcji wykorzystując pruskie monety. Korona, choć złocona, wykonana jest ze srebra. Wszystkie oprawy szlachetnych kamieni i pereł wykonane są ze złota.

17 komentarzy do “Złoto na głowie, czyli krótka historia korony”

    1. Niestety insygnia koronacyjne zostały zgrabione. Wiele próbowano odzyskać, ale się nie udało. Teraz możemy tylko cieszyć oko replikami…

  1. Szkoda , że nie ma żadnych zdjęć :p Kiedyś to była piękna tradycja, wiadomo kto miał władzę, teraz nasz prezydencik jest tylko sterowany przez tych wszystkich rządowych darmozjadów…

      1. Biorąc pod uwagę, że początkowo rolę korony pełnił wieniec z liści laurowych, to w późniejszych czasach korony rzeczywiście przerodziły się w prawdziwe dzieła sztuki :)

  2. Nóż się w kieszeni otwiera jak się pomyśli o tych grabieżcach.
    O tym że wybili nam mądrych ludzi w historii bo się po prostu boją Polski a my jesteśmy tzw. drugim Kuwejtem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.