Przejdź do treści

A jednak Brexit: szok na rynkach!

Piątkowy poranek po brytyjskim referendum należał na rynkach do wyjątkowo nerwowych. Po opublikowaniu w czwartek wieczorem ostatniego sondażu agencji YouGov, dającego 52 proc. głosów zwolennikom pozostania Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej, cena złota spadła do poziomu nieco poniżej 1250 USD za uncję.

Ale już wczesnym rankiem czasu europejskiego, na fali nowych danych i handlu na rynkach azjatyckich, w ciągu kilku godzin cena kruszcu poszybowała w górę o niemal 100 dolarów, czyli ok. 7,5 proc., w szczytowym momencie osiągając na spocie poziom 1344 USD. Sondaż YouGov dał wtajemniczonym pole do poważnych manipulacji, choć o ich przebiegu pewnie nigdy się nie dowiemy.

W związku z zawirowaniami na rynkach walutowych, złoto notowane w euro zaliczyło dziś rano nawet dwucyfrowe wzrosty, a cena uncji w funtach brytyjskich – najsłabszych od blisko 30 lat, zanotowała w pewnym momencie ponad 20-procentowy wzrost w ciągu zaledwie kilku minut.

Choć po kilku godzinach szoku na rynkach sytuacja wydaje się stabilizować nieco powyżej poziomu 1300 dolarów za uncję, większość analityków w przypadku Brexitu spodziewała się rajdu w kierunku 1400 USD. I jeśli cokolwiek mogłoby ten rajd powstrzymać, to tylko podwyżka stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Te jednak wyraźnie się z nią nie spieszą…

24 komentarze do “A jednak Brexit: szok na rynkach!”

  1. „cena kruszcu poszybowała w górę o niemal 100 dolarów”
    No i co z tego ? Proszę znaleźć dilera, kto je w tej ceni KUPI…. każdy DALEJ SPRZEDAJE hehehehe :-)

    „większość analityków w przypadku Brexitu spodziewała się rajdu w kierunku 1400 USD”
    Rajdy – srajdy – spodziewajdy. Takie to analikajdy. I znów te gołosłowne określenie „większość”.

      1. Nie musisz sprzedawać. SPRÓBUJ sprzedać, to cię prawdziwy „rynek” (diler) sprowadzi na ziemię i nauczy, że żadna to niska cena, bo na niskie ceny skupu, to diler dopiero czeka. I słusznie :-)

  2. mimo sondaży wiedziałem na 100% ze GB opusci UE. A teraz kupujta funty bo wkrótce zdrozeją !!! tak tylko instynkt mi podpowiada i zadko kiedy sie myle :) Mysle ze GB jest teraz na dobrej drodze by stac sie duza konkurenca dla Szwajcarii

    1. „mimo sondaży wiedziałem na 100%”
      Tak jest. Polska przewodzi również w ilości ekspertów „a nie mówiłem” per capita. To naturalne.

    1. Nie rozpadnie się. Już było referendum odłączające Szkocję. Wszyscy wiemy jak się skończyło. Po prostu im się to nie opłaca.

  3. „Wielka Brytania się rozpadnie po referendum”
    Jeśli „rozpadnie się” potęga GB, to co mówić o europejskiej wsi PL ? Ależ tu proroków !!! :-))))

    1. Co będzie – tego nikt nie wie. Oczywiście każdy ma prawo wygłaszać swoje osądy i przypuszczenia (póki co przynajmniej – jak wróci cenzura, może być już gorzej :P). Jaka będzie rzeczywistość? Przekonamy się niebawem…

      1. Mamy demokrację, w której tabuny ludzi korzystają z danych im praw. Tu: prawa do wchodzenia w buty proroka i swoimi gołosłownymi wypowiedziami robienia z siebie publicznego pośmiewiska; żadnego argumentu załączonego do „wygłoszonego swojego osądu” nie widzę. Klasyczne gołosłowie. Wesoło tu :-)

  4. Ta sytuacja potwierdza tylko fakt, że jak coś się dzieje złego to właśnie złoto jest najlepszym zabezpieczeniem, które w takiej sytuacji zawsze zyskuje na wartości. Tylko nasuwa się pytanie, czy warto sprzedać złoto kiedy stoi tak wysoko? Oczywiście, że warto. Problem pojawia się dalej, bo co za te pieniądze kupić? Papierki…

    1. A co się strasznego dzieje ???? Nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie. Kraj (GB) idzie ku ozdrowieniu. A panika jest na ulicy. Panika mas wpatrzonych w TV. Niezrozumiała niepewność.

      Tu nie chodzi o „czy warto?”. Ja zachęcam, aby powiedzieć rynkowi „sprawdzam” i SPRÓBOWAĆ złoto u dilera sprzedać (skoro jest rzekomo takim zabezpieczeniem). Transakcji nie trzeba finalizować. Sprzedać właśnie teraz, skoro jest „stoi tak wysoko”… Życzę powodzenia w poszukiwaniach naiwnych, którzy NIE wiedzą, że złoto zyskało na wartości chwilowo… Wśród dilerów naiwnych ich nie znajdziesz. Tzn. znajdziesz, ale cenę ZAKUPU dostaniesz „realną” a nie napompowaną obecną CHWILOWĄ niepewnością. Bo to ;-)

  5. Stefan,,,jesteś dywersantem i defetystą…wprowadzasz ludzi w błąd…metale mają wielki potencjał wzrostowy…szczególnie w obliczu nadchodzącego finansowego krachu…A kłamiesz też pisząc o niskich cenach skupu u sprzedawców…złoto można kupić po cenie spot+3-4%…a sprzedaje się po „spot”…te 3-4%to uzasadniony zysk pośredników…czyli wcale nie tak dużo…

  6. Sprzedawałem…i te ceny które podaję są realne…nie mąć ludziom w głowach Stefan…zajmij się może hodowlą pietruszki…

    1. Hodowla pietruszki to wcale nie taka prosta sprawa, siew, pielęgnacja, nawożenie, zbiór, przechowywanie, a na końcu bądź co bądź sprzedaż :)
      Jak widać Stefan od jakiegoś czasu tutaj drwi i szuka zaczepek ludzi, którzy tutaj zaglądają. Jego „Rajdy – srajdy – spodziewajdy” wskazuje, jaki z niego mądrala.

      1. „„Rajdy – srajdy – spodziewajdy” wskazuje, jaki z niego mądrala.”
        Dokładnie tak. Nigdzie jednak nie porywam się na publikację „eksperckich myśli” (bom po prostu świadomy swojej „głupoty” w dobie powszechnej manipulacji informacją) w rodzaju: „mimo sondaży wiedziałem na 100%” albo „Wielka Brytania się rozpadnie po referendum”. W takich okolicznościach – drwię bez wątpienia :-)

  7. Teraz wielki Brexit a za 1-1,5 roku drugie referendum, bo GB już ugra co chciało i będzie wielki powrót do struktur UE. Ot polityka!

    1. Łukasz wiesz teoretycznie Twój scenariusz jest możliwy, jednakże obawiam się, że w przypadku chęci powrotu do struktur unijnych musieliby się zobowiązać do niekorzystnych dla Nich spraw, takich jak np. rezygnacja z funta na rzecz euro, ale to wszystko to są tylko przypuszczenia …

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.