Przejdź do treści

Co warto sprawdzić przed zakupem złota?

Złoto ma za zadanie chronić, utrwalać i mnożyć nasz majątek w przyszłości, tak jak robiło to od zarania dziejów.

Wraz z upływem kolejnych stuleci, złoto przestało być aktywem posiadanym przez garstkę dobrze sytuowanych wybrańców i bogatych inwestorów i dziś sięgają po nie wszystkie grupy społeczne. Nic zatem dziwnego, że na rynku pojawiają się kolejne firmy oferujące złoto i prześcigające się w „promocyjnych” ofertach.

Choć złoto jest dziś dostępne niemal dla każdego, trzeba umieć w nie inwestować: przede wszystkim wiedzieć co i gdzie się kupuje. Dlatego zanim zdecydujesz się na zakup złota, upewnij się, że wybrany produkt jest oryginalny, pochodzi z renomowanego źródła, jego cena odpowiada rynkowej wycenie, a sprzedawca nie ukrył gdzieś dodatkowych kosztów.

Oto kilka pytań, które warto sobie zadać, zanim złotówki zamienimy na ZŁOTO:

1. STAŻ I POZYCJA SPRZEDAWCY NA RYNKU

Kiedy sprzedawca pojawił się na rynku?
Jakim dysponuje kapitałem?
Czy posiada stronę korporacyjną?
Czy pojawia się mediach?
Czy ma fizyczną siedzibę, do której klient może przyjść i na własne oczy zobaczyć oferowany towar?
Nie każdy może zostać dealerem złota – aby móc je sprzedawać trzeba dysponować pokaźnym kapitałem i przejrzystą historią prowadzonego biznesu. By móc poważnie myśleć o współpracy z potencjalnymi dostawcami, trzeba spełnić szereg warunków finansowych i prawnych, nie mówiąc już o wyśrubowanych wymaganiach samych mennic, z którymi drobni, początkujący gracze w ogóle nie mają o czym rozmawiać.

2. MIĘDZYNARODOWE DOŚWIADCZENIE

Czy sprzedawca jest autoryzowanym dystrybutorem znanych mennic, czy tylko pośrednikiem?
Czy mennice wspominają o nim na swoich stronach internetowych?
Czy strona internetowa sprzedawcy ma także wersje w innych językach?
Czy sprzedawca bywa gościem branżowych targów lub sam jest wystawcą?
Międzynarodowe doświadczenie i sieć zaufanych partnerów o uznanej renomie to pewność, że mamy do czynienia z poważnym sprzedawcą. Ponieważ certyfikowanego złota nie produkuje się w Polsce, jego zagraniczne kontakty to gwarancja, że otrzymuje najlepsze warunki handlowe, a Ty – najlepszą jakość i cenę produktu.

3. BEZPIECZEŃSTWO TRANSAKCJI

Czy sprzedawca posiada wymagane uprawnienia do obrotu złotem?
Czy jest spółką publiczną?
Czy jego dane finansowe są powszechnie znane?
Czy aby nie znajduje się na liście ostrzeżeń publicznych KNF?
Czy strona internetowa sprzedawcy jest szyfrowana?
Czy sprzedawca posiada certyfikowane zaplecze skarbcowe?
Jak mawia się w branży: złoto to nie pietruszka. Zakupów należy dokonywać świadomie i w odpowiednich warunkach. Upewnij się, że zanim złoto trafi do Ciebie z mennicy, po drodze będzie odpowiednio ubezpieczone i przechowywane, a także że Twoje dane nie wpadną w niepowołane ręce, by za chwilę do drzwi nie załomotał złodziej. Najwięksi dealerzy złota zapewniają bezpieczeństwo transakcji od początku do samego jej końca.

4. TYLKO ORYGINALNE PRODUKTY

Czy sprzedawca ma dostęp do oryginalnych źródeł: mennic lub autoryzowanych dystrybutorów?
Czy produkty posiadają akredytację London Bullion Market Association (LBMA)?
Czy sztabki posiadają certyfikaty?
Czy jakość produktów można zweryfikować?
Wraz z zalewem zachodnich rynków przez chińskie podróbki, w Internecie nie brakuje także fałszywego „złota”. Aby się przed nim uchronić, należy przede wszystkim wybrać właściwego sprzedawcę, ale żeby mieć stuprocentową pewność, że mamy do czynienia z oryginalnym produktem, warto zaufać nowoczesnej technologii. Najwięksi dystrybutorzy w każdej placówce posiadają spektrometry, czyli urządzenia prześwietlające złoto i z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku potwierdzające jego próbę.

***

Pamiętaj – gdy w grę wchodzą Twoje pieniądze nie szukaj „okazji”. Szukaj zaufanego partnera, bo na rynku złota nie istnieje coś takiego, jak „okazja”. Wybierz mądrze i ciesz się inwestycją, która zapewni Ci spokój na lata.

20 komentarzy do “Co warto sprawdzić przed zakupem złota?”

  1. „Kupować tylko i wyłącznie z pewnego źródła i u sprawdzonych sprzedawców”

    „Zawsze tylko od zaufanych dostawców”

    Nie sposób odmówić słuszności. Ale ten „portal” zaczyna przypominać reklamowy leaflet albo propagandową gazetkę „informacyjną” pod emeryta wydawaną na kredowym papierze przez mój urząd dzielnicy a komentarze w większości pisze albo automat albo zaufani propagandziści. Prawda ? :-)

    1. Czy tak jest czy nie, nie wpływa to na fakt, że można dowiedzieć się tu bardzo ciekawych rzeczy. W końcu każdy z nas ma rozum i sam zadecyduje na ile i w jakim stopniu tą wiedzę wykorzysta. Mi osobiście to nie przeszkadza. Czytam, filtruje, porównuje i staram się wykorzystać zdobyte tu wiadomości w taki sposób aby przyniosły mi korzyść ;)

  2. Znam z własnego otoczenia kilka przypadków zakupu „złota” po okazyjnej cenie. A potem płacz i zgrzytanie zębów. Dlatego osobiście bym się nie odważyła na zakup złota inwestycyjnego przez Internet. Jestem zwolenniczką transakcji „z ręki do ręki”

    1. A ja znam osobiście trzy przypadki zakupu/sprzedaży złota poprzez portal aukcyjny po okazyjnej cenie (3% poniżej spot) i nie było płaczu i zgrzytania zębów. Co ciekawe, choć transakcja „z ręki do ręki”, tylko jedna osoba zweryfikowała „towar”, który do ręki otrzymała. Co w tym złego, że kontrahenci dogadują się BEZ pośrednictwa „zaufanych” i „sprawdzonych” dostawców. Amber Gold też był zaufany, bo nawet sprawdzony. Do czasu. Żyjemy w dzikim złodziejskim kraju i ostrożności NIGDY za wiele. Mam rację ?

      1. Stefan to kup od Mietka i po płaczu. Większość ludzi chce mieć pewność oryginalności, co więcej klient „lubi” mieć certyfikat.

        1. Kiedy to Stefan sprzedał Mietkowi. Tak po prostu.

          Większość ludzi jest tępa i głupia jak but z lewej nogi i przykładów na to, że jest to zdecydowana WIĘKSZOŚĆ aż nadto dookoła.
          Potwierdzeniem powyższego jest też „wiara” w tzw. certyfikaty, czyli OBIETNICE, DEKLARACJE. W dzikim kraju jakim bez wątpienia jest Polska i złodziejsko-cwaniacki ten nieśmiertelny gen jej obywateli, bez organoleptycznej weryfikacji (bulion) można certyfikatem (certipack) co najwyżej naiwnie sie podniecać. Co nadal nie znaczy, że możemy mieć szczęście do uczciwego sprzedawcy.

          1. Dlatego najlepiej sprawdzić sztabkę przy użyciu spektrometru który prześwietli ją na wylot bez rozrywania certipack’u.

  3. Pytanie z tymi spektrometrami – jak badam to przecież muszę otworzyć z opakowania, a wtedy sztabka traci na wartości, czy tak?

  4. Nie kupować złota u przypadkowych sprzedawców ,nie łakomić się na niższe ceny, po prostu zakup z certyfikatem daje gwarancję,ale to już każdy wie.

    1. TYLKO BULION…..! Który KAŻDY może zweryfikować i BEZ spektrometru (bezużytecznego zresztą przy grubszych warstwach powlekania) narzędziami wartymi w sumie niecałe 50-70zł: waga precyzyjna, suwmiarka, magnes neodymowy, może jakiś „rysik”. To wszystko.

      NIE UFAĆ żadnym „gwarancjom” i „certyfikatom” zaklętym w certipakach. W drugich czy trzecich rękach warte są (lub mogą być) tyle co obecne „gwarancje” BFG.

      1. Fakt jest faktem, złoto przed zakupem trzeba sprawdzić, jeśli kupujemy bulion to możemy użyć wagi, magnesu, suwmiarki, linijki fischa, nawet smartfona i aplikacji analizującej dźwięk uderzonej monety, ostrożności nigdy za wiele.
        Internetowi nie ufam (na pierdółce dałem się kiedyś zrobić i teraz już jestem bardzo ostrożny), dlatego wole transakcje z ręki do ręki u autoryzowanego dystrybutora

          1. I wszystko super tylko wyjęte z certi -traci wartość – nie chcą później odkupić po cenie sztabki a liczą jak za złom złota …trochę szkoda..

  5. Ja też wolę dostać sztabkę od razu do ręki. Po co eksperymentować z internetem skoro dobry sprzedawca i tak zagwarantuje Ci dobrą cenę. A nawet jeśli dopiero na 20-30 transakcji się „natnę” to w sumie wszystkie wcześniejsze oszczędności pochłonie pokrycie kosztów tej jednej transakcji. Dziękuję wolę jednak odwiedzić stacjonarny punkt zwłaszcza jeśli jest wyposażony w sprzęt, dzięki któremu na miejscu zweryfikuję swój zakup.

  6. Czasami lepiej troszkę więcej zapłacić za sztabkę z akredytacją niż później stracić przy odsprzedaży kilkukrotnie więcej…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.