Royal Mint: złoto na emeryturę

Od kilku lat – na fali doniesień o rychłym upadku ZUS i OFE – Polacy coraz chętniej zabezpieczają swoją emerytalną przyszłość kupując złoto. Przykładem może być choćby Program Systematycznego Gromadzenia Złota, który z myślą o celach oddalonych o kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat – pozwala gromadzić złoto regularnie, tak jak składki na koncie emerytalnym.

Okazuje się, że tego rodzaju rozwiązania zyskują popularność także w innych krajach – również tych bogatych, które pozornie nie muszą się obawiać skutków upadku systemu ubezpieczeń społecznych. Jak donoszą zachodnie media, brytyjska Mennica Królewska zdecydowała się w tym tygodniu na uruchomienie programów, w których przyszli emeryci mogą kupować sztabki złota, przechowywać je w skarbcach, a po sprzedaży – nie płacić od zysku żadnego podatku.

Klienci mogą się zdecydować na zakupy sztabek złota o masie 100g lub 1 kg, a także udziałów w bankowych sztabach o wadze 400 uncji, czyli blisko 12,5 kg. Koszt przechowania złota w królewskich skarbcach menniczych to 1 proc. wartości metalu rocznie plus VAT.

Niestety, przyszli emeryci nie będą mogli postawić na mniejsze gramatury, ani bite przez Royal Mint złote monety, ponieważ te nie uzyskały autoryzacji brytyjskiego Urzędu Skarbowego (HMRC) do gromadzenia funduszy emerytalnych.