Przejdź do treści

Royal Mint: złoto na emeryturę

Od kilku lat – na fali doniesień o rychłym upadku ZUS i OFE – Polacy coraz chętniej zabezpieczają swoją emerytalną przyszłość kupując złoto. Przykładem może być choćby Program Systematycznego Gromadzenia Złota, który z myślą o celach oddalonych o kilka, kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat – pozwala gromadzić złoto regularnie, tak jak składki na koncie emerytalnym.

Okazuje się, że tego rodzaju rozwiązania zyskują popularność także w innych krajach – również tych bogatych, które pozornie nie muszą się obawiać skutków upadku systemu ubezpieczeń społecznych. Jak donoszą zachodnie media, brytyjska Mennica Królewska zdecydowała się w tym tygodniu na uruchomienie programów, w których przyszli emeryci mogą kupować sztabki złota, przechowywać je w skarbcach, a po sprzedaży – nie płacić od zysku żadnego podatku.

Klienci mogą się zdecydować na zakupy sztabek złota o masie 100g lub 1 kg, a także udziałów w bankowych sztabach o wadze 400 uncji, czyli blisko 12,5 kg. Koszt przechowania złota w królewskich skarbcach menniczych to 1 proc. wartości metalu rocznie plus VAT.

Niestety, przyszli emeryci nie będą mogli postawić na mniejsze gramatury, ani bite przez Royal Mint złote monety, ponieważ te nie uzyskały autoryzacji brytyjskiego Urzędu Skarbowego (HMRC) do gromadzenia funduszy emerytalnych.

15 komentarzy do “Royal Mint: złoto na emeryturę”

  1. Czyli znowu oferta dla bogatych Brytyjczyków. Ci którzy mają pieniądze kupią sobie złoto i przechowają w prywatnych skrytkach, a biedni dokonają zakupu udziału w sztabach 400 uncjowych i zapłacą za przechowywanie procent plus Vat. Czyżby rząd Wielkiej Brytanii znalazł kolejny sposób by na fali „gorączki złota”, znowu zarobić na najniższej warstwie społecznej swoich obywateli?

    Analizując ofertę Program Systematycznego Gromadzenia Złota, można mieć wrażenie że jest zupełnie odwrotnie, ponieważ oferta tego produktu jest korzystna dla tych, których na zakup dużych gramatur nie stać…

    1. W brytyjskim programie preferowani są „duzi” inwestorzy a w polskim inwestować może każdy, widać jak na dłoni, że polski program jest bardziej innowacyjny bo daje większe możliwości

    1. Dokładnie. My mamy inne realia, inne zarobki, inny system emerytalny (o ile w ogóle jakiś mamy ?) no i inną mentalność. Co się nie przyjmie u nas, może ma rację bytu w innych krajach. Na szczęście u nas myślą po „naszemu” i wychodzą na przeciw ludziom, których nie stać od razu na zakup większych gramatur. Program Systematycznego Gromadzenia Złota wydaje się być dedykowany właśnie przeciętnemu Kowalskiemu :)

  2. Skoro uznali takie progi to znaczy, że ktoś musi skorzystać. Inaczej by się to średnio opłacało. GB to inny kraj z innymi możliwościami niż Polska.

  3. Tylko bulionowe bo łatwo zweryfikować prawdziwość. Własny sejf w domu zabetonowany w ścianie w miejscu sekretnym lepszy od bankrutow-bankow!
    Nie tylko złoto, ale też buliony srebrne.
    Może emerytura socjalna przetrwa, ale w razie wojny może nie być żadnej!!!

  4. Przypomniało mi się. Nostradamus mówił o tonącym w błocie Londynie. Czyżby skarbce złota tamże także? Będzie tak źle, że przeniosą stolicę do Coventry, znacznie wyżej nad poziom morza.
    A do tego podobniez City już wyprzedalo całe swoje złoto. Czy emeryckie zasoby nie potraktują tak samo? Przecież banksterzy to ludzie NWO i masonstwa światowego…

  5. Odkładanie pieniędzy do skarpety już dawno odeszło do lamusa, teraz trzeba brać sprawy w swoje ręce i samemu zadbać o swoją przyszłość

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.