Złoto odporne na zamachy, za nami słabszy tydzień

Francja będzie musiała nauczyć się żyć z terroryzmem – stwierdził francuski premier Manuel Valls, podczas ogłaszania żałoby narodowej. Wygląda na to, że cały świat zaczyna się przyzwyczajać do krwawych aktów terroru, bo to nie zamach w Nicei najsilniej wpłynął na rynki w minionym tygodniu. Złoto, które w obliczu podobnych wydarzeń mocno zyskuje, z uwagi na pozytywne dane o zatrudnieniu w USA i zmiany w rządzie Wielkiej Brytanii, zakończyło ubiegły tydzień pod kreską.

Już w poniedziałek giełdy poszybowały w górę na fali silniejszego od oczekiwanego odczytu danych na temat zatrudnienia w USA. Oznaczać mogą one bowiem przyspieszenie podwyżki stóp procentowych przez Fed. Dolar umocnił się wobec koszyka walut, a złoto zaliczyło spadek notowań rzędu 0,8 proc., co po niedawnym osiągnięciu niewidzianego od marca 2014 roku poziomu 1374,91 USD za uncję, wydawało się niewielką korektą.

Wtorek przyniósł jednak największy dzienny spadek notowań od trzech tygodni, a to za sprawą malejącej niepewności związanej z sytuacją w Wielkiej Brytanii. Wycenie kruszcu nie pomogła także realizacja zysków przez część inwestorów. Cena spot spadła do poziomu 1329,75 USD za uncję, notując spadek rzędu 1,9 proc.

Dzień później na stanowisku premiera Zjednoczonego Królestwa, Davida Camerona zastąpiła Theresa May, a funt nieco się wzmocnił. W tych niesprzyjających warunkach złotu udało się jednak odzyskać część utraconego zysku i maksymalnie osiągnąć na spocie poziom 1346,10 USD za uncję.

W czwartek cena złota znów spadła – do najniższego w minionym tygodniu poziomu 1321,40 USD za uncję, a to ze względu na duże zainteresowanie inwestorów tradycyjnymi aktywami po tym, jak Bank Anglii zaskoczył wszystkich pozostawiając stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Jego przedstawiciele wspomnieli jednak o takiej możliwości już za trzy tygodnie, kiedy uda się oszacować stopień, w jakim referendum o Brexicie faktycznie wpłynęło na stan brytyjskiej gospodarki. W tym miejscu watro podkreślić, że cały proces negocjacji w tej sprawie w długiej perspektywie będzie zapewne dla złota korzystny.

W piątek notowania złota dalej spadały na fali poprawiającej się oceny ryzyka na światowych rynkach i coraz silniejszego dolara. Mimo zamachu w Nicei, w którym zginęły 84 osoby, a kilkaset zostało rannych, to doniesienia o rosnącej możliwości podniesienia stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych okazały się tego dnia kluczowe.

Złoto zakończyło dzień z wynikiem 1327 USD za uncję na zamknięciu giełdy w Londynie i 1337 USD za uncję na koniec notowań w USA, na które zdążyły jeszcze wpłynąć doniesienia o próbie zamachu stanu w Turcji.

W tym tygodniu warto zwrócić uwagę przede wszystkim na czwartkowe posiedzenie EBC. Jak twierdzi znaczna większość przepytywanych przez Reuters’a analityków, Europejski Bank Centralny nie zdecyduje się teraz na dalsze luzowanie polityki monetarnej, jednak już Bank Anglii pokazał, że wakacje to sezon niespodzianek.