Przejdź do treści

Rosja będzie musiała sprzedać złoto?

Opublikowany przez dziennik „Prawda” raport sugeruje, że niskie ceny ropy i zachodnie sankcje nałożone na Rosję mocno odbiły się na rosyjskim budżecie. Być może – aby załatać w nim dziury – Moskwa będzie zmuszona do sprzedania części swoich rezerw złota i diamentów.

Pod względem wydobycia złota Rosja konkuruje z Australią o drugą pozycję na świecie. Niektóre prognozy sugerują, że za 10-15 lat ma szansę stać się nawet największym producentem kruszcu. Do tego rosyjski bank centralny od miesięcy jest największym kupującym wśród światowych instytucji. Rosja jest także największym na świecie producentem diamentów – wydobycie w tym kraju odpowiada za blisko 25 proc. globalnej produkcji.

Raport „Prawdy” , mówiący o nieuchronnej konieczności sprzedaży części złota i diamentów, nie określa jednak czy działanie takie wpłynęłoby na stan narodowych rezerw. Podobne głosy było już przecież słychać kilka lata temu, tymczasem Rosja zamiast sprzedawać – zwiększyła jeszcze zakupy.

We wrześniu rosyjskie rezerwy złota zwiększyły się o kolejne 15 ton i oficjalnie wynoszą ok. 1540 ton, co przy obecnych cenach oznacza wartość na poziomie 63 miliardów dolarów. To szóste co do wielkości rezerwy złota na świecie.

Według Lawrie’go Williamsa, znanego brytyjskiego komentatora rynków finansowych, musimy jeszcze poczekać kilka tygodni, zanim przekonamy się, czy Kreml faktycznie będzie musiał sięgnąć do narodowych rezerw złota żeby zredukować zadłużenie, czy może po prostu zredukuje zakupy kruszcu. A może znajdzie inne rozwiązanie i sięgnie po wydobywany na bieżąco kruszec?

Obecnie w Rosji każdego miesiąca wydobywa się ok. 22,5 tony złota, więc z pewnością jest to istotny punkt zaczepienia…

7 komentarzy do “Rosja będzie musiała sprzedać złoto?”

  1. Nie ma się co dziwić, że Rosja zrobiła dokładnie odwrotnie, niż pisał dziennik partyjny. Każda treść, która dociera do odbiorcy na pewno jest skrupulatnie filtrowana.

  2. Ktoś mógłby pomyśleć, że pozbywanie się rezerw złota przez Rosję wpłynie ujemnie na kurs złota. Mogłoby tak być, gdyby to złoto trafiło na rynek, ale niekoniecznie tak będzie.
    Rosja w swej historii wielokrotnie regulowała swe płatności złotem. Kupowała tak sprzęt wojenny, okręty itp. przed I wojną światową i podczas II wojny światowej. Wielkie ilości złota przepłynęły ze skarbców jednego kraju do drugiego z pominięciem rynku.
    Tak jest lepiej dla sprzedającego, bo nie spada mu cena podczas transakcji i kupującego bo po wszystkim ma nadal atrakcyjną cenę za kruszec.
    Pewnie znowu historia się powtórzy. Wielcy tego świata mają trochę złotaa i wcale nie chcą aby im staniało.

  3. Putin pewnie dwoi się i troi jak uratować rosyjską gospodarkę i dlatego nie zdziwiłby fakt, że rzeczywiście swoje zobowiązania względem wierzycieli Federacja Rosyjska będzie regulować w złocie, To tłumaczyłoby fakt powiększania rezerw żółtego kruszcu. Gdyby jednak Putin zdecydował o sprzedaży złota, rezerwy na pewno nieznacznie. Nie zapominajmy, że wg oficjalnych statystyk obecny stan to ok 1540 ton, a ile wynosi rzeczywisty stan, tego póki co nie wiadomo…

  4. Takie mocarstwa jak Federacja Rosyjska nie po to powiększają rezerwy złota, aby potem sprzedawać. znajdą inne sposoby na pokrycie dziury w budżecie.

  5. Przy takiej potędze jaką jest bez wątpienia Rosja raczej wyjście z lekkiego kryzysu nie powinno być większym problemem, tym bardziej, że tam znaczną sumę stanowią też te mniej oficjalne dochody ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.