Przejdź do treści

Ukradli kilogram złota i ujawnili się na facebooku

W opustoszałej miejscowości Kunanalling w Australii Zachodniej doszło do wyjątkowo bezmyślnej kradzieży. Podczas grilla czterech śmiałków postanowiło wynieść z kopalni ponad kilogram złota. Przed kilkoma dniami “szczęśliwi” znalazcy zostali wreszcie ukarani. Wartość skradzionego złota przekracza 60 tys. dolarów.

Andrew Mark Warren, Stephen Lindsay Rowe, Michael James Forward i Glen Stephen Rutherford stali się w ostatnich dniach głównymi “bohaterami” lokalnej prasy. W czerwcu ubiegłego roku panowie zorganizowali sobie grilla na świeżym powietrzu. W trakcie imprezy postanowili z ciekawości zajrzeć do pobliskiej kopalni. Ku ich zaskoczeniu natrafili na wystający z ziemi samorodek. Nie wiele myśląc, postanowili przywłaszczyć sobie złote znalezisko.

Cała sprawa prawdopodobnie nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby panowie nie pochwalili się swoim wyczynem na facebooku. Skradzione złoto podzielili na kilka części i próbowali sprzedać za pośrednictwem popularnego portalu społecznościowego. Na opublikowanym w internecie zdjęciu widać uśmiechniętych znalazców trzymających wystawione na sprzedaż kawałki kruszcu. Zamieszczona fotografia szybko wzbudziła zainteresowanie miejscowej policji.

Warren, Rowe oraz Forward przyznali się do winy i zostali ukarani grzywnami w wysokości 5 tys. dolarów. Proces sądowy Rutherforda, który uparcie wypiera się kradzieży, odbędzie się jeszcze w tym roku.

9 komentarzy do “Ukradli kilogram złota i ujawnili się na facebooku”

  1. Mieli mieć po 15 k $ na głowę a jeszcze muszą do tego dopłacić. Jakby mieli trochę oleju w głowie to przetopili by samorodek i mieli „czyste ręce”.

    1. Widać sprytem nie błysnęli :) Za pomocą portalu społecznościowego stali się sławni, ale drogo za to zapłacili :)

  2. Śmiałkowie…i widać, jak to w tych czasach portale społecznościowe rządzą czynami człowieka…aż w głowie się nie mieści ;( ale jak widać policja sprawnie działa ;)))

  3. „Śmiałkowie”-złodzieje wykazali się naprawdę brakiem rozumu w głowie, jeżeli sądzili, że próba sprzedaży skradzionego łupu za pośrednictwem social media przejdzie bez echa w dobie powszechnego dostępu do portali społecznościowych przez organy ścigania :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.