Podsumowanie I półrocza na rynku złota — dwa kroki do przodu i jeden do tyłu

Zbliża się koniec pierwszej połowy 2017 roku. Przyszedł czas na małe podsumowanie. Jakie wnioski można wyciągnąć na podstawie analizy półrocznego wykresu cen złota?

Rok rozpoczął się na poziomie ok. 1150 dolarów za uncję. 20 stycznia złoto osiągnęło swój pierwszy cenowy szczyt — 1210. Zaraz potem zaczął się realizować klasyczny rynkowy schemat, który w skrócie można określić — dwa kroki do przodu i jeden do tyłu. Na wykresie widać, że co kilka tygodni złoto docierało do swojej kolejnej bariery cenowej. Potem dochodziło do stopniowej korekty i schemat zaczynał się od początku.

Podsumowanie I półrocza na rynku złota — dwa kroki do przodu i jeden do tyłu

Wielu zachodnich ekspertów, m. in. John Grandits z Hard Assets Alliance, uważa, że tego typu wzorzec może być objawem trendu wzrostowego. Wskazuje na to analiza długoterminowej stopy zwrotu, która wciąż utrzymuje się się na plusie. Dla okresu od 1 stycznia do 22 czerwca wynosi ona prawie 9%, czyli ponad 100 dolarów. Jeśli ta tendencja utrzyma się przez resztę 2017 roku, ceny złota będą konsekwentnie szybować w kierunku 1300 dolarów za uncję, a w 2018 roku istnieje szansa na przekroczenie poziomu 1350.

Opisany schemat pozwala zaobserwować różnorodność zachowań inwestorów, których można podzielić na 2 podstawowe grupy. Członkowie pierwszej z nich są skłonni do paniki i w reakcji na pierwsze oznaki słabości złota szybko przerzucają się na inne aktywa. Natomiast w obliczu powrotu tendencji wzrostowej zazwyczaj wracają do żółtego kruszcu. Inwestorzy z drugiej grupy obserwują rynek w szerszej perspektywie i ich reakcje są mniej emocjonalne. Każda kolejna “runda” podwyżek i korekt upewniała ich w słuszności inwestycji.

W szczególnej sytuacji znalazł się rynek złota w Polsce. W ciągu ostatnich trzech miesięcy kurs dolara w przeliczeniu na złotówki spadł o ok. 4%. W rezultacie ceny złota w Polsce — w stosunku do cen złota w USA — znacznie się obniżyły. Biorąc pod uwagę optymistyczne prognozy dla amerykańskiego rynku złota — polscy inwestorzy mają szansę zyskać podwójnie. Muszą jedynie wykorzystać okazję do tańszych zakupów i poczekać na osłabienie się polskiej waluty. Oczywiście inwestowanie wymaga pewnej dozy odwagi. Ale podjęcie działania we właściwym momencie przynosi największe zyski.

Natomiast osoby oszczędzające np. na emeryturę mają teraz szansę zgromadzić więcej złota za mniej pieniędzy. To najlepszy sposób, aby wykorzystać siłę ceny średnio-ważonej, która w kilkudziesięcioletniej perspektywie redukuje jednostkowy koszt nabycia każdej uncji, a tym samym zwiększa stopę zwrotu całego zgromadzonego złota.