To Już Koniec Wirtualnego Pieniądza?

Bitcoin, cyfrowa waluty stworzona przez japońskiego programistę o pseudonimie Satoshi Nakamoto, budzi coraz więcej kontrowersji. Nietrudno się domyślić, że na handel wirtualnym pieniądzem negatywnie zapatrują się przede wszystkim czołowe banki centralne, które w wystosowywanych oświadczeniach raz za razem przypominają, że nie ma żadnych gwarancji na to, iż wirtualny pieniądz kiedykolwiek zostanie wymieniony na prawdziwą walutę.

Jak już wspominaliśmy, krytyczne stanowisko wobec cyfrowej waluty zajęły między innymi Ludowy Bank Chin, Bank Centralny Francji oraz Bank Centralny Republiki Federalnej Niemiec, którego władze jeszcze niedawno straszyły entuzjastów bitcoina utratą wszystkich oszczędności.

Co ciekawe, grono przeciwników wirtualnej waluty ciągle się powiększa – ostatnio dołączył do niego także Rosyjski Bank Centralny. W wystosowanym przez instytucję komunikacie czytamy, że jedyną monetą dopuszczoną do transakcji na terenie Federacji Rosyjskiej jest rubel. Wprowadzanie do obiegu i posługiwanie się szeroko rozumianymi substytutami pieniądza jest natomiast surowe zabronione i niesie ze sobą bardzo wysokie ryzyko spekulacyjne. Zdaniem władz banku, zakup wirtualnej waluty może bowiem wiązać się z pośrednim wspieraniem nielegalnych aktywności – przede wszystkim terroryzmu.

W podobnym tonie wypowiada się także Prokuratura Generalna Rosji. W wydanym niedawno oświadczeniu prokuratura stanowczo skrytykowała handel cyfrowym pieniądzem, podkreślając, że „systemy anonimowych płatności i wirtualnych walut, które zyskały pewną popularność – w tym najbardziej znany bitcoin – są zastępczymi pieniędzmi i jako takie nie mogą być używane przez obywateli i osoby prawne”.

Wygląda więc na to, że walka z cyfrowym pieniądzem rozpoczęła się na dobre, a entuzjaści bitcoinów – przynajmniej w Rosji – muszą mieć się na baczności. Może się bowiem okazać, że tych, którzy – mimo upomnień – nadal będą korzystać z wirtualnej waluty, spotka bardzo niemiła niespodzianka. I to już nie wirtualna…

Na swojej stronie internetowej Rosyjski Bank Centralny podkreślił bowiem, że – zgodnie z tamtejszymi przepisami o przeciwdziałaniu praniu brudnych pieniędzy i finansowaniu terroryzmu – osoby korzystające z cyfrowego pieniądza mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej.

Czy to oznacza wielokrotnie zapowiadany koniec wirtualnego pieniądza?