FBI w akcji, Fed nie zaskoczył, złoto w górę

Złoto ma za sobą naprawdę udany tydzień. Za rajd cenowy inwestorzy mogą podziękować przede wszystkim głośnemu śledztwu FBI w sprawie prywatnych maili Hilary Clinton, dzięki którym przewaga kandydatki Demokratów nad Donaldem Trumpem zaczęła topnieć. W efekcie, metal zanotował w tym czasie 2,4 proc. wzrost, drożejąc o nieco ponad 30 dolarów na uncji.

Jedynym naprawdę spokojnym, żeby nie powiedzieć nudnym dniem w ubiegłym tygodniu był poniedziałek. Złoto wahało się w przedziale 1273-1278 USD za uncję, utrzymując wynik nieco poniżej tego z minionego piątku. Popyt na fizyczny metal był niewielki, głównie ze względu na oczekiwanie na nadchodzące wybory prezydenckie w USA i piątkowe dane na temat zatrudnienia w USA. Cytowani przez największe serwisy informacyjne eksperci zdają się jednak mówić jednym głosem – rynki zakładają wygraną Hilary Clinton.

We wtorek, ze względu na rozpoczynające się tego dnia dwudniowe posiedzenie członków Fed, dolar nieco się osłabił, a złoto – korzystając na nowych ustaleniach FBI w sprawie korespondencji mailowej Hilary Clinton – ostro ruszyło w górę, na spocie notując niewidziany od prawie miesiąca poziom 1288 USD/oz.

Środa przyniosła kontynuację wtorkowego trendu. FBI wciąż przyglądało się mailom kandydatki Demokratów, której przewaga zaczęła nieco topnieć, a Fed – nie zaskakując chyba nikogo – pozostawił stopy procentowe bez zmian. Jedyne o czym warto wspomnieć, to liczba zwolenników natychmiastowej podwyżki już w grudniu. Do niedawna wśród członków Rezerwy była ich trójka, obecnie pozostało ich już tylko dwoje. Cena złota poszybowała tego dnia do poziomu 1307,76 USD za uncję.

Te same czynniki stały za dobrym wynikiem złota w czasie czwartkowych notowań – niepewność co do uznawanej dotąd za oczywistą wygranej Hilary Clinton i osłabienie amerykańskiej waluty wystarczyły, by po chwilowym załamaniu notowania powróciły na wysoki poziom powyżej 1300 USD/oz.

W piątek cena złota się ustabilizowała, a metal był już na dobrej drodze do osiągnięcia największego tygodniowego wzrostu od połowy września. Dobre wyniki z amerykańskiego rynku pracy nie zdołały zniechęcić inwestorów do złota i w efekcie metal zamknął tydzień z wynikiem 1302,80 USD za uncję w Londynie i 1304 USD/oz za oceanem.

W polskiej walucie, w oparciu o londyńskie fixingi i średni kurs dolar wg NBP, uncja złota zdrożała w ubiegłym tygodniu o 0,6 proc. i na piątkowe zamknięcie giełdy w Londynie cena wyniosła 5062,94 PLN/oz.

Już w ubiegłym tygodniu słychać było głosy, że cały skandal ze śledztwem FBI ma na celu oczyszczenie Hilary Clinton z zarzutów na ostatniej prostej. I tak właśnie się stało. Czy ulubienica establishmentu ma już wygraną w kieszeni? Wkrótce się przekonamy, ale już teraz możemy mieć pewność co do jednego – przed złotem prawdziwa huśtawka.