Mansa Musa – Prawdziwy Król Złota

Kiedy myślimy o najbogatszych ludziach na świecie, natychmiast przychodzą nam do głowy nazwiska Rothschildów, Rockefellerów czy choćby dzisiejszych multimiliarderów jak Bill Gates czy Warren Buffett. Mało kto jednak wie, że niejaki Mansa Musa mógłby kilkukrotnie wykupić współczesnych krezusów. Ten średniowieczny władca słynął z ogromnego majątku oraz miłości do złota, która zawstydziłaby nawet mitycznego króla Midasa.

Szacowana dziś na 400 miliardów dolarów fortuna Mansa Musy swoimi początkami sięga aż 1280 roku, kiedy to na świat przyszedł przyszły władca Imperium Mali. To z pozoru małe i dziś niewiele znaczące państwo afrykańskie było w tamtym czasie prawdziwym mocarstwem. Skuteczne podboje, bezkrwawe zajęcia sąsiednich ziem, a przede wszystkim dominacja w handlu solą, ceramiką i złotem stworzyły z Mali jedno z najbogatszych i najprężniej rozwijających się państw ówczesnej Afryki.

Mansa Musa ponad wszystkie możliwe bogactwa cenił sobie złoto, które już w średniowieczu osiągało niebotyczne ceny. Co ciekawe – w przeciwieństwie do swoich poprzedników, nie zachowywał kruszcu tylko dla siebie… Najlepszym potwierdzeniem tych słów jest opis spektakularnej pielgrzymki, jaką w 1324 roku władca Mali odbył do Mekki. Cała wyprawa liczyła 60 tys. osób, z czego aż 12 tys. stanowili niewolnicy. W samej liczbie uczestników nie ma nic spektakularnego, jednak każdy z zabranych niewolników przez całą podróż niósł dwukilogramowe sztaby złota, które wręczane były biedakom napotkanym na drodze orszaku!

Niestety, nadzwyczajna hojność władcy przynosiła także negatywne konsekwencje. Przykładem jest szczodre obdarowanie złotem sułtana Egiptu, które doprowadziło do zalania tamtejszego rynku ogromną ilością kruszcu, wywołało inflację i wepchnęło kraj w stagnację na ponad dekadę. Aby naprawić skutki swojej decyzji i odzyskać przychylność partnerów handlowych – Mansa Musa zdecydował się na niewiarygodne posunięcie. Sam jeden wykupił od handlarzy z Kairu, Mekki i Medyny większość złota, jaka znajdowała się w tym czasie na rynku. Doprowadził w ten sposób do pierwszej i jedynej w historii sytuacji, kiedy to jedna osoba decydowała o cenie złota na najważniejszych rynkach na świecie!

Niestety, dokładna data oraz przyczyny śmierci Złotego Króla nie są znane, tak samo jak dalsze losy jego majątku. Jednak ten troszczący się o poddanych władca pozostawił po sobie znacznie więcej niż wspomnienie dawnego imperium. Na trasie każdej swojej pielgrzymki nakazywał budować meczety, a wiele z nich po dziś dzień znajduje się w świetnej kondycji. Jednak najważniejszą pamiątką po najbogatszym człowieku świata pozostaje uniwersytet w Timbuktu, który funkcjonuje i zachwyca aż do teraz.

PZ