Przejdź do treści

Kolejne Sekrety Szwajcarskiego Złota

Tylko w tym roku szwajcarskie banki zapłaciły łącznie 742 miliony dolarów kar, nałożonych za pomaganie klientom w ucieczce przed fiskusem. Podczas gdy większość instytucji wykorzystuje w tym procederze fikcyjne firmy zakładane w rajach podatkowych, jeden z banków jako pierwszy posłużył się w tym celu złotem.

Początek końca szwajcarskiej tajemnicy bankowej sięga 2008 roku, kiedy to amerykańskie władze wypowiedziały wojnę szwajcarskiemu bankowi UBS i nakazały wydanie listy wszystkich swoich obywateli, którzy przez zagraniczne konta bankowe chcieli uciec przed amerykańskim fiskusem. Strach, jaki wydarzenie to wywołało to w całym szwajcarskim sektorze bankowym, sprawił, że kolejne banki zamykały konta Amerykanom, a do Departamentu Sprawiedliwości trafiały wszystkie, poufne dotąd informacje.

Niedawno wyszło na jaw, że w nielegalny proceder zamieszany był także bank Dreyfus&Co, który do tej pory trzymał się od całego zamieszania z daleka. Okazuje się, że jego pracownicy znaleźli o wiele skuteczniejszy sposób ucieczki podatkowej niż firmy-wydmuszki – złoto!

Ponad dwie dekady temu, szwajcarski bank Dreyfus&Co zgodził się na przejęcie nadzoru nad całym złotem i gotówką jednej ze swoich spółek-córek i wziął odpowiedzialność za powiązane z nimi konta. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że żadne z 315 kont o wartości 440 milionów dolarów nie zostało zgłoszone odpowiednim organom podatkowym. Cała sprawa wyszła na jaw, kiedy klienci sami zaczęli zgłaszać się do fiskusa, a ten odnajdywał kolejne tropy dziwnych i regularnych płatności, jakie trafiały ze Szwajcarii do amerykańskich obywateli.

Jak się okazało, schemat zatajania majątku opracowany został zaraz po II Wojnie Światowej. Założony w 1813 roku bank Dreyfus&Co był wówczas głównym koordynatorem akcji ściągania, zabezpieczania, zatajania i przechowywania złota pochodzącego od prześladowanych rodzin żydowskich.

Aktualne działania ujdą jednak bankowi niemal na sucho. Firma uniknie rozprawy sądowej dzięki ugodzie w wysokości 24,2 mln dolarów.

14 komentarzy do “Kolejne Sekrety Szwajcarskiego Złota”

  1. No i powiedzenie „jak w szwajcarskim banku” straciło na znaczeniu. Teraz będzie trzeba dzieciom tłumaczyć o co w tym powiedzeniu chodziło…

  2. Co to jest 24 mln kary dla takiego banku… A z drugiej strony ciekawe, że przez tyle lat nikt się nie połapał w tym wszystkim (a może nie chciał się połapać?).

  3. I powiedzenie „Jak w banku szwajcarskim” nabiera zupełnie nowego, negatywnego znaczenia. Zapłacą, sprawa zostanie zamieciona pod dywan, ale niesmak pozostanie, a zaufanie ciężko będzie odbudować…

  4. Szwajcaria wszystkim kojarzy się z czymś solidnym, poukładanym i autonomicznym. Po tych wydarzeniach co z owych skojarzeń zostanie?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.