Przejdź do treści

Kupuj Złoto, Bo…

Rosja zaatakowała Ukrainę… powinieneś kupować złoto. W Syrii trwa wojna… powinieneś kupować złoto. Europejski Bank Centralny rozpoczął własny program dodruku pieniądza… powinieneś kupować złoto… Terroryści zaatakowali Francję… powinieneś kupować złoto. Dramatyczna sytuacja na rynkach akcji… powinieneś kupować złoto.

Wyliczanka nie ma końca. Mijają kolejne dni, a wraz z nimi pojawiają się kolejne powody, by kupować złoto. Od kilku lat wciąż słyszymy tę samą radę, zmieniają się tylko powody i okoliczności. Tymczasem świadomy inwestor musi wiedzieć czemu i kiedy zdecydować się na zakup kruszcu.

Jedni chcą na złocie szybko zarobić, inni widzą je raczej jako inwestycję długoterminową, jeszcze inni -traktują je jak ubezpieczenie. Dlatego zanim zdecydujesz się na zakup kruszcu, zamiast słuchać płynącego zewsząd „Po prostu kupuj złoto!”, zastanów się czego oczekujesz. Jakie są TWOJE powody, by kupować złoto. Kiedy je poznasz, możesz zacząć zastanawiać się nad odpowiedzią na kolejne pytanie: „Kiedy?”.

Złoto jako ubezpieczenie

Zacznijmy od tych, którzy złoto traktują jako ubezpieczenie. Kiedy kupujesz polisę zdrowotną albo ubezpieczenie NNW – czy starasz się kupić je wtedy, kiedy jego cena jest najbardziej korzystna? Nie. Po prostu kupujesz ubezpieczenie wtedy, kiedy czujesz, że go potrzebujesz lub kiedy poprzednie wygasa. Właśnie tak można postrzegać złoto.

Częstym błędem w przypadku takich zakupów jest przegapienie momentu, w którym stajemy się „nadmiernie ubezpieczeni”. Jeśli jesteśmy szczerzy sami ze sobą, zdajemy sobie sprawę, że istnieje ograniczona ilość polis potrzebnych jednej osobie i po prostu nie dodajemy kolejnych.

Kiedy posiadacz złota przekracza ten punkt, staje się inwestorem, jednak zwykle nie zdaje sobie z tego sprawy. Myśli o sobie raczej jak o „chomiku”, gromadzącym nadwyżki na czarną godzinę. Takie osoby są już jednak faktycznie inwestorami (a czasem nawet spekulantami) i zaczynają nerwowo reagować na zmiany notowań. Ale czy posiadacze tradycyjnych polis ubezpieczeniowych też tak bardzo emocjonowaliby się zmianą ceny?

Czytaj także:  Banki Inwestycyjne Podwyższają Prognozy Dla Złota

Złoto jako inwestycja

Jedyną zasadniczą różnicą między osobą kupującą złoto jako ubezpieczenie, a osobą traktującą kruszec jak inwestycję, jest czas, o jakim myślą. Ci pierwsi kupują, gdy nadchodzi czas zabezpieczania majątku, ci drudzy kierują się horyzontem czasowym dla oczekiwanego zysku. W obydwu przypadkach liczy się czas wejścia i wyjścia z rynku złota. Chodzi o to, by kupić jak najtaniej i sprzedać jak najdrożej, w przewidzianym przez siebie okresie.

Dlatego potrzebne jest obiektywne narzędzie, aby określić kiedy na rynku panują relatywnie niskie ceny, a kiedy relatywnie wysokie. Prawdziwi inwestorzy nie mogą „po prostu” kupić złota – potrzebują planu, bo w innym wypadku nie osiągną maksymalnych zysków.

Wróćmy zatem do początku – w ostatnich latach wielu ekspertów zachęca do zakupów kruszcu z różnych, dramatycznie brzmiących przyczyn. Jednak kiedy przyjdzie do działania, takie argumenty nie pomagają żadnej w wymienionych wyżej grup. Nie ma idealnego rozwiązania dla wszystkich i uniwersalnego momentu na zakupy. Dlatego ważna jest świadomość – własnych potrzeb i oczekiwań, a także czasu, który sobie dajemy i finansowych możliwości. Tak, aby złoto skutecznie spełniło najważniejsze dla nas funkcje.

Tekst w oparciu o gold-eagle.com