Przejdź do treści

HSBC: nieważne kto wygra, złoto i tak zyska

Choć teoretycznie nikt do końca nie wierzy w wygraną kontrowersyjnego do granic możliwości Donalda Trumpa, wybory w USA mogą zakończyć się przecież na dwa sposoby. Brexitu też nikt się nie spodziewał, a jednak 24 czerwca wszyscy obudziliśmy się w nowej rzeczywistości.

Także w Stanach Zjednoczonych wciąż wszystko może się zdarzyć, a każdy z wyników głosowania Amerykanów pociągnie za sobą inne konsekwencje. Z jednym wyjątkiem: ktokolwiek wygra, i tak zyska na na tym złoto – uważają eksperci HSBC.

Według głównego analityka HSBC ds. rynku metali szlachetnych, niezależnie od wyniku złoto powinno poszybować w górę o ok. 8 proc. Jak zauważa James Steel, każdy z kandydatów na prezydenta USA zapowiada działania, które mogą w efekcie napędzić popyt na złoto. Metal zapewnia bowiem „zabezpieczenie przez protekcjonizmem”.

Nawet kandydatka Demokratów, pozornie mniej radykalna w swoim programie, zapowiada renegocjacje obowiązujących od lat umów handlowych. Dla złota takie plany to woda na młyn.

Oczywiście jeszcze większe zamieszanie – przed którym inwestorzy zechcą ukryć się w bezpiecznej przystani – czeka nas w przypadku wygranej Trumpa. Wtedy, według eksperta HSBC, złoto może poszybować do poziomu 1500 USD za uncję.

Do wyborów jeszcze kilka dni, ale warto zauważyć, że metal właśnie przebił się przez granicę 1300 dolarów…

Czytaj także:  Historia: Kto Nienawidził Złota?